----- Reklama -----

Hutnik Kraków przegrał z GKS-em Tychy. Nowohucianie w kryzysie? [ZDJĘCIA]

SW
SW

Hutnik Kraków przegrał w sobotę, 3 października, u siebie z GKS Tychy 0:2 w 10. kolejce II ligi. Tuż przed przerwą gospodarze mieli rzut karny, ale Oskar Zawada nie pokonał Kacpra Myszkowskiego. Chwilę po wznowieniu gry goście strzelili drugiego gola i utrzymali wynik do końca.

Horvat otworzył wynik głową

Mecz na Suchych Stawach dobrze zaczął się dla gospodarzy. W 4. minucie Bartosz Florek uderzył zza pola karnego i trafił w dalszy słupek. Potem na boisku działo się niewiele, a pierwszą bramkę zdobyli goście. Po rzucie rożnym Hutnik wybił piłkę, ale Tychy rozegrały kolejną akcję. Damian Kądzior zagrał górą za plecy obrońców, a Matija Horvat strzałem głową z bliska pokonał bramkarza gospodarzy (31. min).

Zmarnowany rzut karny tuż przed przerwą

W doliczonym czasie pierwszej połowy sędzia Aleksander Nestorowicz podyktował jedenastkę. Horvat zatrzymał rękami w polu karnym Igora Gałka. Do piłki podszedł Zawada, ale Myszkowski odgadł jego zamiar i obronił strzał (45+1. min). Hutnik zszedł do szatni z jednobramkową stratą.

Gębala podwyższył prowadzenie

Druga połowa zaczęła się fatalnie dla krakowian. W 47. minucie Kądzior zagrał przed bramkę z lewej strony, a niepilnowany Piotr Gębala z bliska skierował piłkę do siatki. Napastnik pojawił się na boisku dopiero w przerwie. W 52. minucie Oskar Kordykiewicz uderzył zza pola karnego, ale piłka poleciała daleko od celu. To była ostatnia groźniejsza akcja gospodarzy.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *