Wisła dostała lanie od Lecha. W przyszłym tygodniu derby [ZDJĘCIA]

Filip Kijewski
Filip Kijewski

Wisła Kraków przegrała z Lechem Poznań 1:3 w 13. kolejce Ekstraklasy. Do 54. minuty beniaminek dotrzymywał kroku mistrzowi Polski, ale po przerwie w dziesięć minut stracił trzy bramki. W końcówce Ángel Rodado nie wykorzystał rzutu karnego.

Bez goli do przerwy

Pierwsza połowa przy Bułgarskiej była wyrównana. Wisła zaczęła odważnie, potem inicjatywę przejął Lech. Najbliżej gola był Patrik Walemark, ale jego strzał z dystansu zatrzymał słupek. Marcel Łubik w bramce gości nie dał się zaskoczyć.

Trzy gole w dziesięć minut

Po zmianie stron gospodarze ruszyli do ataku. W 54. minucie Antoni Kozubal wykończył akcję zespołu po podaniu Leo Bengtssona i było 1:0. Wisła odpowiedziała po dwóch minutach. Po dośrodkowaniu Frederico Duarte głową trafił Jakub Krzyżanowski.
Remis trwał krótko. W 58. minucie Walemark dostał w polu karnym zbyt dużo miejsca i strzelił przy bliższym słupku. W 64. minucie Yannick Agnero uprzedził Darijo Grujcicia i w sytuacji sam na sam pokonał Łubika. Tych kilku minut Wisła już nie odrobiła.

Rodado nie trafił z karnego

W 79. minucie sędzia po konsultacji z VAR podyktował rzut karny za faul na Krzyżanowskim. Do piłki podszedł Rodado, najlepszy strzelec krakowian. Poślizgnął się przy strzale i posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Jedenastkę zmarnował także w wyjazdowym meczu z Widzewem Łódź.

Wciąż bez wyjazdowej wygranej

Przed meczem trener Mariusz Jop zapowiadał, że Wisła jedzie do Poznania po punkty. Plan się nie udał. Beniaminek nadal czeka na pierwsze zwycięstwo na wyjeździe w tym sezonie, choć u siebie wygrał wszystkie sześć meczów. Lech po środowej porażce z trzecioligową Siarką Tarnobrzeg w Pucharze Polski odzyskał dobre nastroje.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *