Wojciech Kwiecień nie oglądał na żywo kolejnego spotkania piłkarskiej Wieczystej Kraków. Właściciel klubu pojawił się w hali obok stadionu, gdzie wspierał koszykarki Wisły. I tym razem miał powody do zadowolenia, bo wiślaczki wysoko pokonały MKS Pruszków. Piłkarze Wieczystej nie poszli w ich ślady.
Kwiecień śledził Wieczystą na telefonie
W sobotę przy stadionie przy ulicy Reymonta rozgrywano dwa ważne dla Wojciecha Kwietnia spotkania. Wieczysta mierzyła się z Jagiellonią Białystok, a tuż obok koszykarska Wisła Kraków podejmowała MKS Pruszków.
Kwiecień wybrał obecność w hali i oglądanie meczu swoich koszykarek. Nie stracił jednak całkowicie kontaktu z wydarzeniami na boisku. Spotkanie Wieczystej śledził na telefonie. To właśnie tam czekały go mniej przyjemne informacje.
Wieczysta przegrała z Jagiellonią, Wisła wygrała
Drużyna z Krakowa ponownie nie spełniła oczekiwań. Wieczysta przegrała z Jagiellonią 1:3, choć po wyrównującym golu Duje Dujmovicia przez chwilę mogła myśleć o korzystnym wyniku. Goście odpowiedzieli jednak dwoma trafieniami i zabrali z Krakowa komplet punktów.
Znacznie lepsze wiadomości napłynęły z hali. Koszykarki Wisły wysoko pokonały MKS Pruszków, dzięki czemu Kwiecień przynajmniej jedno ze swoich sobotnich spotkań mógł zakończyć zadowolony. Sponsorem wiślaczek jest Hurtownia Farmaceutyczna Słoneczna.

