Ogrzewanie w Nowej Hucie coraz droższe. Skąd takie ceny?

Filip Kijewski
Filip Kijewski

Rachunki za ogrzewanie w starej Nowej Hucie rosną, a mieszkańcy pytają, kto za to odpowiada. Na problem jako pierwszy zwrócił uwagę Marcin Pawlik, który zapytał o jego przyczyny MPEC i zarządców wspólnot. Odpowiedzi pokazują, że nie ma jednego winnego, a na wysokość rachunku wpływa kilka czynników.

Ceny ciepła w Nowej Hucie od 2020 roku

Zarządca ADREM S.A., który obsługuje wiele nowohuckich wspólnot, przekazał Pawlikowi własne zestawienie dla taryfy S1 WGP. Według niego opłata za 1 MW zamówionej mocy wzrosła z ok. 112,9 tys. zł netto rocznie w 2020 roku do ok. 316,9 tys. zł w połowie 2026 roku, czyli prawie 2,8 raza. Cena samej energii poszła w górę z 44,64 do 113,66 zł za gigadżul netto, o ok. 155%. To dane ADREM, dlatego Pawlik zapowiada, że poprosi MPEC o własne porównanie za lata 2020-2026.

Reklama: Folia PPF w Krakowie: ile kosztuje i od czego zależy cena

Z czego składa się rachunek za ciepło

MPEC podaje, że średnia cena ciepła wynosi obecnie 150,75 zł za gigadżul. Ok. 71%, czyli 106,83 zł, to koszt wytworzenia ciepła u producentów. Pozostałe 43,92 zł to przesył i dystrybucja. MPEC jest właścicielem sieci i jedynym sprzedawcą ciepła w Krakowie. Od 1 maja 2026 roku zmieniły się ceny wytwarzania, po zatwierdzeniu nowej taryfy PGE Energia Ciepła, a taryfa MPEC za przesył pozostała bez zmian. Spółka wylicza też, że wygaszenie mechanizmów ochronnych od połowy 2025 roku podniosło koszty odbiorców średnio o 23,7%, z czego 23,1 pkt proc. to wzrost ceny wytwarzania. Wcześniej, od 1 stycznia 2025 roku, ceny ciepła w Krakowie wzrosły średnio o 11,9%. 

Kto ustala cenę ciepła i czy winny jest zarządca

Prezes ADREM Józef Cora podkreślił podczas spotkania 22 października, że zarządca nie ustala taryfy. Dostaje fakturę za ciepło dla całego budynku i dzieli ją między lokale według regulaminu wspólnoty. W wielu nowohuckich wspólnotach nadal liczy się powierzchnia mieszkania. Gdy rośnie koszt dostawy, zarządca musi podnieść zaliczki. MPEC należy w całości do miasta przez Krakowski Holding Komunalny, a jego taryfę za przesył zatwierdza prezes URE. W 2025 roku spółka zarobiła ponad 53 mln zł netto. Sam zysk nie dowodzi zawyżonych cen, ale Pawlik pyta, czy miejska firma nie mogłaby robić więcej po stronie odbiorców.

Ochrona konserwatorska utrudnia ocieplanie budynków

Marcin Satława z ADREM zwraca uwagę, że w starej Nowej Hucie wiele budynków nie może być docieplonych w standardowy sposób. Konserwator może zgodzić się tylko na część prac albo wskazać konkretne materiały. Dlatego wspólnoty powinny zacząć od audytu energetycznego. Same podzielniki kosztów ogrzewania nie obniżają zużycia, bo według Głównego Urzędu Miar nie mierzą energii, a jedynie pomagają podzielić koszty budynku.

Jak wspólnoty mogą obniżyć koszty ogrzewania

Warto poprosić zarządcę o zużycie ciepła w GJ z ostatnich lat, zamówioną moc i regulamin rozliczeń. Po remoncie lub wymianie okien można sprawdzić, czy moc nie jest za duża, ale MPEC wymaga dokumentacji od uprawnionej osoby, np. audytora. Nabór do miejskiego programu termomodernizacji na 2026 rok zakończył się w grudniu 2025, a ogłoszenia na 2027 rok, według Pawlika, jeszcze nie było. Premia BGK to zasadniczo 26% kosztów, a w połączeniu z odnawialnymi źródłami energii do 31%. Termin na wnioski o miejskie dotacje na prace przy zabytkach w 2027 roku minął 31 października. Program dofinansowań MPEC obejmuje tylko przyłączenia do sieci i ciepłą wodę, a nie docieplenia ani podzielniki. Osoby o niskich dochodach mogą sprawdzić bon ciepłowniczy, który dotyczy cen ciepła powyżej 170 zł/GJ netto.  

Co dalej z cenami ciepła w Nowej Hucie

Pawlik zapowiada pytania do MPEC o jednolite zestawienie kosztów za lata 2020-2026, wpływ poszczególnych składników na rachunki i środki przeznaczane na wsparcie odbiorców. Chce też wiedzieć, czy dofinansowania można rozszerzyć na ograniczanie zużycia ciepła i czy możliwy jest pilotaż dla wspólnot starej Nowej Huty. Miasto planuje zwiększyć udział własnych źródeł ciepła, m.in. przez budowę pompy ciepła o mocy 47 MW w oczyszczalni ścieków Płaszów, co ma ustabilizować ceny. Według Pawlika skoro mieszkańcy nie wpływają na cenę gigadżula, trzeba zrobić wszystko, żeby zużywać go mniej. 

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *