Koniec z wynajmem mieszkań turystom w części Krakowa? Padły konkretne pytania do prezydenta Łukasz Gibały

Patrycja Abramowicz de Souza
Patrycja Abramowicz de Souza

Czy w niektórych częściach Krakowa będzie można zakazać wynajmowania mieszkań turystom? Czy wspólnoty mieszkaniowe zyskają prawo do blokowania takiej działalności w swoich budynkach? To już nie tylko polityczne zapowiedzi. Sejm przyjął przepisy otwierające drogę do ograniczeń, a krakowski radny Bartłomiej Kocurek domaga się od prezydenta Łukasza Gibały konkretnego planu działania. Pyta o terminy, koszty i pierwsze decyzje.

Najem krótkoterminowy od lat budzi emocje w Krakowie. Z jednej strony to ważna część turystycznego rynku i źródło dochodów właścicieli nieruchomości. Z drugiej – problem dla mieszkańców budynków, w których lokale mieszkalne coraz częściej służą jako apartamenty dla przyjezdnych. Hałas, rotacja gości i poczucie braku kontroli nad tym, co dzieje się w sąsiedztwie, należą do argumentów podnoszonych przez zwolenników ograniczeń.

Teraz temat wraca w konkretnym politycznym kontekście. Radny Bartłomiej Kocurek w interpelacji datowanej na 27 października zwrócił się do prezydenta Krakowa Łukasza Gibały o przedstawienie działań zmierzających do uregulowania najmu krótkoterminowego. Chce wiedzieć nie tylko, co miasto zamierza zrobić, ale także kiedy i za jakie pieniądze.

Radny przypomina prezydentowi jego obietnicę

Punktem wyjścia jest „Program dla Krakowa”, w którym – jak wskazuje radny znalazła się zapowiedź zabiegania o przepisy umożliwiające ograniczanie najmu krótkoterminowego w wybranych częściach miasta oraz zwiększenie uprawnień wspólnot mieszkaniowych.

„Mieszkańcy powinni wiedzieć, które działania miasto może podjąć samodzielnie, a które zależą od zmian prawa” – pisze Bartłomiej Kocurek w interpelacji.

Radny oczekuje od prezydenta szczegółowych informacji o działaniach podjętych od 20 października 2026 roku. Domaga się wskazania konkretnych decyzji, ich dat, odpowiedzialnych urzędników i jednostek miejskich. Co istotne, chce wyraźnego rozdzielenia nowych inicjatyw od działań rozpoczętych jeszcze wcześniej. To ważne, ponieważ Kraków już od kilku lat zabiega o większe możliwości regulowania rynku wynajmu turystycznego.


Kocurek pyta również, jakie rozwiązania prawne prezydent zamierza proponować, kto będzie koordynował ich przygotowanie oraz jak miasto zamierza konsultować ewentualne ograniczenia z mieszkańcami, właścicielami lokali i wspólnotami mieszkaniowymi.

Gdzie w Krakowie mogłyby pojawić się ograniczenia?

Jednym z najważniejszych zagadnień jest wyznaczenie obszarów, na których najem krótkoterminowy mógłby zostać ograniczony.

„Jak zostaną wyznaczone obszary, na których ograniczenia byłyby uzasadnione?” – pyta radny.

Chce również wiedzieć, z jakich danych miasto zamierza korzystać, aby ocenić skalę najmu i związane z nim uciążliwości. To kluczowa kwestia. Ewentualne ograniczenia nie musiałyby obejmować całego Krakowa. Mogłyby dotyczyć wybranych obszarów, w których koncentracja mieszkań wynajmowanych turystom jest szczególnie duża. Na razie jednak nie ma podstaw, by wskazywać konkretne krakowskie ulice czy dzielnice, w których takie zakazy zostaną wprowadzone. Ich ewentualne wyznaczenie wymagałoby odpowiednich decyzji i podstaw prawnych.

Ponad 47 tysięcy miejsc noclegowych. Miasto zna skalę zjawiska

O tym, jak duży jest rynek najmu turystycznego w Krakowie, świadczą dane przedstawione przez magistrat. Według informacji Urzędu Miasta Krakowa z sierpnia 2026 roku w miejskiej ewidencji znajdowało się ponad 3,5 tysiąca obiektów oferujących łącznie ponad 47 tysięcy miejsc noclegowych.

Nie oznacza to jednak, że w Krakowie działa 47 tysięcy mieszkań przeznaczonych na wynajem krótkoterminowy. Podana liczba dotyczy miejsc noclegowych, a nie samodzielnych lokali. Miasto przypominało również, że od 2021 roku korzysta z systemu eKON, służącego do ewidencjonowania krakowskich obiektów noclegowych. Urzędnicy monitorują oferty na platformach rezerwacyjnych, prowadzą kontrole i podejmują działania w przypadkach naruszeń prawa.

W sierpniowym komunikacie magistrat podkreślał, że Kraków postuluje możliwość tworzenia stref oraz stosowania licencji i limitów, a także wprowadzenie skuteczniejszych narzędzi kontrolnych.

Sejm już przyjął nowe przepisy. Wspólnoty mogą dostać prawo do zakazu

Sprawa nabiera znaczenia również dlatego, że prace nad regulacjami ogólnopolskimi są zaawansowane. 8 października Sejm uchwalił nowelizację przepisów dotyczących najmu krótkoterminowego. Z informacji Ministerstwa Sportu i Turystyki wynika, że przewidziano w niej między innymi możliwość podejmowania przez wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe uchwał zakazujących świadczenia takich usług w określonych nieruchomościach.

Właściciel prowadzący działalność miałby w takim przypadku sześć miesięcy na jej zakończenie w danym budynku. Nowe regulacje przewidują również możliwość wyznaczania przez gminy stref, w których najem krótkoterminowy byłby ograniczony lub zakazany. Odpowiednią uchwałę mogłaby podjąć rada gminy na wniosek prezydenta miasta. W praktyce otwierałoby to drogę do lokalnych ograniczeń, dostosowanych do sytuacji poszczególnych części Krakowa.

Zgodnie z przyjętymi przez Sejm rozwiązaniami przepisy dotyczące zakazów wprowadzanych przez wspólnoty i spółdzielnie oraz tworzenia gminnych stref zakazu mają zacząć obowiązywać 1 stycznia 2028 roku.
Nie oznacza to jednak, że od tej daty w Krakowie automatycznie zacznie obowiązywać zakaz wynajmu mieszkań turystom. Konieczne byłyby odrębne decyzje uprawnionych podmiotów.

Krakowscy radni już wcześniej apelowali o zmiany

Interpelacja Kocurka nie jest pierwszą inicjatywą krakowskiego samorządu dotyczącą tego problemu. 16 września 2026 roku Rada Miasta Krakowa przyjęła rezolucję w sprawie pilnego uchwalenia przepisów regulujących najem krótkoterminowy. Radni zwracali uwagę na konieczność wyposażenia gmin w skuteczne narzędzia pozwalające reagować na nadmierną koncentrację lokali przeznaczonych dla turystów. Wskazywali również na potrzebę doprecyzowania zasad kontroli i egzekwowania przepisów.

Oznacza to, że obecna dyskusja nie dotyczy już wyłącznie tego, czy najem krótkoterminowy powinien podlegać większej kontroli. Coraz ważniejsze staje się pytanie, jak nowe możliwości prawne zostaną wykorzystane przez Kraków.

Ile będą kosztować zmiany? Radny chce konkretnych wyliczeń

Kocurek porusza także kwestię, która często pozostaje na dalszym planie podobnych debat – finansowanie nowych rozwiązań.

„Jakie koszty i źródła finansowania przewiduje Pan na 2026 r., w projekcie budżetu na 2027 r. i Wieloletniej Prognozie Finansowej?” – pyta prezydenta.

Radny oczekuje rozdzielenia już poniesionych wydatków, istniejących zobowiązań i przyszłych szacunków. Chce również informacji o ewentualnych oszczędnościach lub dodatkowych dochodach miasta.

Pyta ponadto o harmonogram działań, terminy kolejnych decyzji oraz pierwszy konkretny rezultat, którego realizację mieszkańcy będą mogli sprawdzić.

„Jeśli harmonogram nie powstał, kiedy planuje Pan go przedstawić?” – dopytuje.

Czy Kraków rzeczywiście ograniczy najem turystyczny?

Na odpowiedź pozostaje poczekać. Złożenie interpelacji nie oznacza bowiem, że władze miasta zdecydowały już o wprowadzeniu ograniczeń. Przed Krakowem stoją pytania o granice ingerencji w prawa właścicieli mieszkań, skuteczność kontroli, interes mieszkańców oraz znaczenie turystyki dla lokalnej gospodarki.

Interpelacja Bartłomieja Kocurka sprowadza więc dyskusję do zasadniczej kwestii: czy Kraków ma już plan wykorzystania tych możliwości, czy dopiero zacznie go przygotowywać?

Odpowiedź prezydenta pokaże, na ile zapowiedzi dotyczące najmu krótkoterminowego przekładają się na konkretne działania.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *