Polonia Bytom pewnie pokonała w Krakowie Comarch Cracovię 7:2 w 14. kolejce Tauron Hokej Ligi. Gospodarze zdobyli tylko dwa gole, a po porażce stracili szansę na grę w finałowym turnieju Pucharu Polski.
Mroczkowski ustawił mecz
Goście objęli prowadzenie w 11. minucie. Christian Mroczkowski wykorzystał akcję sam na sam z bramkarzem. Cracovia wyrównała dwie minuty później, gdy w przewadze trafił Gorsanovs. Był to jedyny gol gospodarzy w pierwszych 40 minutach. W 15. minucie Mroczkowski został sfaulowany w sytuacji sam na sam i sam wykorzystał rzut karny, choć Polonia grała wtedy w osłabieniu.
Druga tercja przesądziła o wyniku
W 30. minucie wynik podwyższył Andriej Bujalski. Dwie minuty później w bramce Cracovii Horawskiego zmienił Lipiainen, ale to niczego nie zmieniło. W 37. minucie Kamil Górny uderzył pod poprzeczkę i było już 4:1. Mecz był praktycznie rozstrzygnięty.
Honorowy gol i trzy ciosy na koniec
W 49. minucie Michalski zmniejszył straty do 2:4, ale nadzieje gospodarzy trwały krótko. Od 53. minuty Polonia strzeliła jeszcze trzy gole. Trafili Dominik Jarosz, Bujalski i Ołeksij Worona. Do składu Cracovii po dwóch meczach przerwy wrócił White, jednak nie odmienił losów spotkania.
Cracovia traci szansę na Puchar Polski
Po tej porażce jest pewne, że krakowianie nie zakończą dwóch rund w pierwszej czwórce. Zajmują siódme miejsce i mają osiem punktów straty do czwartej lokaty. Oznacza to, że nie zagrają w finałowym turnieju Pucharu Polski.
Polonia ma w tym sezonie przewagę
Wcześniej, 27 września, Polonia wygrała z Cracovią 7:3. W dwóch ligowych meczach strzeliła krakowianom 14 goli, tracąc pięć. W niedzielę po dwa gole zdobyli Mroczkowski i Bujalski, a trzy asysty zanotował Filip Wielkiewicz. Polonia należy do czołówki tabeli. Mecz obejrzało 1133 widzów.














