Na Zakopiance w Jaworniku zapalił się samochód. Do pożaru doszło na jezdni w kierunku Krakowa, a kierowcy muszą liczyć się z dużymi utrudnieniami w ruchu.
Gdzie doszło do pożaru
Zdarzenie miało miejsce w Jaworniku, na odcinku drogi krajowej nr 7 między Myślenicami a Krakowem. To jedna z najbardziej obciążonych tras w Małopolsce, którą jeżdżą dojeżdżający do pracy i turyści wracający z gór. Płonące auto zawsze zwalnia ruch, nawet gdy stoi na poboczu. Kierowcy hamują, a służby zajmują część jezdni.
Utrudnienia na Zakopiance
W takich miejscach korek rośnie bardzo szybko, bo w okolicy nie ma wielu równie szybkich dróg zastępczych. Kierowcy jadący do Krakowa powinni zwolnić, zachować większy odstęp i ustąpić miejsca służbom. Przed wyjazdem warto sprawdzić mapę natężenia ruchu lub komunikaty GDDKiA.
Nie pierwszy taki przypadek
Podobnych zdarzeń na Zakopiance nie brakuje. W maju w Libertowie na DK7 w ogniu stanął samochód osobowy. W czerwcu na węźle Klikuszowa auto spłonęło doszczętnie mimo szybkiej akcji kilku zastępów straży.
Co zrobić, gdy pali się samochód
Gdy z auta zaczyna wydobywać się dym, trzeba jak najszybciej zjechać na pobocze i wyłączyć silnik. Wszyscy pasażerowie powinni wysiąść i odejść od jezdni, najlepiej za barierę. Nie należy otwierać maski, bo dopływ powietrza podsyca ogień. Gaśnicy można użyć tylko wtedy, gdy ogień jest niewielki i nie grozi nam niebezpieczeństwo. Zawsze trzeba zadzwonić pod numer 112 i podać dokładne miejsce zdarzenia.

