Od stycznia 2027 roku w krakowskiej komunikacji miejskiej wrócą bilety 20- i 40-minutowe, jeśli radni przyjmą projekt prezydenta Łukasza Gibały. Dokument wycofuje zmianę, którą miasto wprowadziło w marcu 2026 roku.
Co zmienia projekt prezydenta
Projekt trafił pod obrady Rady Miasta Krakowa w środę 21 października, na pierwszej sesji z udziałem nowego prezydenta. Według dokumentu bilet 20-minutowy wróci od stycznia 2027 roku. Wcześniej kupione bilety 15-minutowe będzie można wykorzystać jeszcze przez pół roku. Uzasadnienie projektu mówi, że miasto może na tym stracić blisko 20 mln zł wpływów ze sprzedaży biletów.
Skąd te zmiany
Od 2 marca 2026 roku obowiązuje bilet 15-minutowy za 4 zł, który zastąpił 20-minutowy w tej samej cenie. Pasażerowie mogą też kupić bilet 30-minutowy za 6 zł. Nowe zasady wynikały z uchwały radnych z grudnia 2025 roku. W kampanii Gibała obiecywał, że bilet 20-minutowy znów będzie kosztował 4 zł, a bilet za 6 zł będzie ważny 40 zamiast 30 minut.
Poprawka po uwagach radnych
W pierwszej wersji projektu nadal figurował bilet 30-minutowy. Zwrócili na to uwagę radni, a klub Lewicy złożył w tej sprawie własną poprawkę. Prezydent przyznał, że wcześniej nie zauważył niedopatrzenia. – Dotarło do mnie, że faktycznie wcześniej był to bilet czterdziestominutowy, a w tym taryfikatorze ciągle zostaje 30 minut – powiedział podczas sesji. Zapowiedział zmianę zapisu: „oczywiście zmienimy go, żeby znowu był to bilet czterdziestominutowy”. Gibała dodał, że zależało mu na tym, by dokument jak najszybciej trafił do radnych i mógł zostać skierowany do konsultacji.
Co dalej z biletami
Radni zaczęli dyskusję w środę, a głosowanie odbędzie się na jednej z najbliższych sesji. Wcześniej projekt przejdzie konsultacje, których wymaga prawo. Chodzi o konsultacje ze związkami zawodowymi. Powrót biletu 20-minutowego popierają radni różnych klubów. Szef klubu Koalicji Obywatelskiej zapowiedział poparcie dla tej zmiany. Nowa Lewica przygotowała własny projekt uchwały kierunkowej o przywróceniu biletów 20- i 40-minutowych. Jeszcze przed objęciem urzędu Gibała mówił: „Liczę, że radni go poprą”.

