----- Reklama -----

544 nowych nauczycieli, a szkoły nadal szukają kadry. Kogo najtrudniej znaleźć w Krakowie?

PA
PA

W krakowskich szkołach pojawiła się właśnie kolejna grupa nauczycieli z awansem zawodowym. 5 października miasto poinformowało o 544 osobach, które uzyskały stopień nauczyciela mianowanego. To jednak nie oznacza, że problem z obsadą wszystkich zajęć zniknął. Dokumenty oświatowe pokazują, że szkoły nadal muszą uzupełniać braki kadrowe, a w niektórych przypadkach dyrektorzy szukają osób, które nie mają pełnych wymaganych kwalifikacji. Sprawdzamy, gdzie problem jest najbardziej widoczny.

544 nauczycieli z nowym stopniem

Poniedziałek przyniósł z krakowskich szkół dobrą wiadomość dla 544 nauczycieli. W magistracie odbyło się uroczyste ślubowanie osób, które uzyskały stopień nauczyciela mianowanego. To duża grupa nowych nauczycieli na kolejnym etapie awansu zawodowego. Samorząd podkreśla przy tej okazji znaczenie nauczycieli dla funkcjonowania miejskiej oświaty.

Ale awans zawodowy to jedno, a dostępność nauczycieli konkretnych specjalności drugie. I właśnie tutaj zaczyna się ciekawsza część historii.

Szkoły nie szukają tylko „nauczycieli”. Problemem są konkretne specjalizacje

W przypadku braków kadrowych samo pytanie „ilu nauczycieli brakuje?” może być mylące. Szkoła może mieć wystarczającą liczbę pracowników ogółem, a jednocześnie mieć problem ze znalezieniem osoby, która może prowadzić konkretny przedmiot albo pracować z uczniami wymagającymi dodatkowego wsparcia.

W aktualnych przepisach i dokumentach oświatowych szczególne miejsce zajmują między innymi nauczyciele współorganizujący kształcenie, pedagodzy i psycholodzy oraz osoby pracujące z najmłodszymi uczniami. Także baza ofert pracy dla oświaty pokazuje, że wakaty pojawiają się właśnie na takich stanowiskach. Wśród aktualnych ogłoszeń znajdują się m.in. oferty dotyczące nauczycieli współorganizujących kształcenie uczniów z niepełnosprawnościami.

Jest jeszcze jeden sygnał. Kuratorium pozwala zatrudniać osoby bez pełnych kwalifikacji

Jeszcze ważniejszy jest dokument Małopolskiego Kuratorium Oświaty. Kuratorium już w lipcu informowało dyrektorów szkół i przedszkoli o dużej liczbie wniosków o zgodę na zatrudnienie nauczycieli nieposiadających wymaganych kwalifikacji oraz osób niebędących nauczycielami.

To nie jest informacja o jednej szkole czy pojedynczym wakacie. Chodzi o procedurę stosowaną w sytuacji, gdy placówka ma problem ze znalezieniem osoby spełniającej wymagania. Kuratorium przypominało dyrektorom, że do wniosków należy dołączać m.in. zakończone oferty pracy z Systemu Informacji Oświatowej, a w przypadku zatrudnienia na co najmniej pół etatu również informacje z urzędu pracy.

To pokazuje, że w Małopolsce problem z obsadzeniem części stanowisk jest realny – nawet jeśli nie oznacza to, że każda krakowska szkoła ma wakaty.

Co z matematyką, fizyką i językami?

Wśród przedmiotów szkolnych najważniejsze pytanie dotyczy tego, czy trudniej znaleźć nauczyciela matematyki, fizyki, języka polskiego czy języka obcego. Tu trzeba zachować ostrożność. Nie ma podstaw, żeby na podstawie pojedynczych ogłoszeń stwierdzić, że właśnie jeden konkretny przedmiot jest obecnie „najbardziej deficytowy” w całym Krakowie.

Oferty pokazują jednak, że rekrutacja dotyczy zarówno przedmiotów ogólnokształcących, jak i stanowisk specjalistycznych. W praktyce znaczenie ma nie tylko liczba ofert, ale również ich wymiar – inaczej wygląda poszukiwanie nauczyciela na kilka godzin tygodniowo, a inaczej wakat na cały etat. Dlatego bardziej miarodajne byłoby zestawienie ofert z aktualnymi arkuszami organizacyjnymi szkół.

Właśnie dlatego wrzesień jest ważnym momentem

Tegoroczny początek roku szkolnego daje dodatkowy punkt odniesienia. Małopolski Kurator Oświaty wprowadził procedurę opiniowania aneksów do zatwierdzonych arkuszy organizacji na rok szkolny 2026/2027. Zmiany do arkuszy mogły być zgłaszane do końca września, a kurator miał cztery dni robocze na wydanie opinii.

To ważne, bo właśnie w aneksach mogą pojawiać się zmiany wynikające z sytuacji kadrowej już po rozpoczęciu roku szkolnego. Innymi słowy: wrześniowa organizacja pracy szkół nie zawsze jest ostateczna. Jeżeli ktoś odszedł z pracy, nie udało się znaleźć odpowiedniego specjalisty albo pojawiły się nowe potrzeby związane z uczniami, szkoła może być zmuszona do korekty organizacji zajęć.

Kraków ma setki placówek, więc jeden wskaźnik niewiele mówi

Miasto prowadzi bardzo rozbudowaną sieć placówek. W roku szkolnym 2026/2027 funkcjonują między innymi samorządowe przedszkola, szkoły podstawowe, licea, zespoły szkół zawodowych, szkoły specjalne, poradnie psychologiczno-pedagogiczne oraz inne placówki edukacyjne. Aktualny wykaz został opublikowany przez Wydział Edukacji i Projektów Edukacyjnych we wrześniu. Dlatego sytuacja kadrowa może wyglądać zupełnie inaczej w podstawówce, liceum, szkole specjalnej czy przedszkolu. I właśnie specjalizacje oraz konkretne miejsca pracy są tutaj kluczowe.

544 osoby to dobra wiadomość, ale nie zamyka tematu

Awans 544 nauczycieli pokazuje, że do krakowskiej oświaty trafiają osoby rozwijające swoje kwalifikacje i przechodzące kolejne etapy ścieżki zawodowej. Jednocześnie dokumenty Kuratorium pokazują, że w systemie nadal pojawiają się sytuacje, w których dyrektorzy potrzebują zgody na zatrudnienie osób bez pełnych kwalifikacji.

To dwa elementy tego samego obrazu. Nie można więc powiedzieć, że Kraków „nie ma nauczycieli”. Można natomiast powiedzieć, że część szkół ma problem ze znalezieniem osób o konkretnych kwalifikacjach. I to właśnie ten problem warto dalej monitorować.

Kogo szkołom najtrudniej znaleźć?

Na podstawie dostępnych obecnie dokumentów najbezpieczniej wskazać trzy obszary, które wymagają szczególnej uwagi: nauczycieli przedmiotów, na które trudno znaleźć kandydatów, specjalistów pracujących z uczniami ze szczególnymi potrzebami oraz nauczycieli wychowania przedszkolnego i wczesnej edukacji.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie te grupy są w Krakowie deficytowe w takim samym stopniu. Żeby odpowiedzieć na to pytanie precyzyjnie, trzeba zestawić aktualne oferty pracy szkół z informacjami z arkuszy organizacyjnych i danymi miasta. I właśnie tam może kryć się odpowiedź na pytanie, których nauczycieli krakowskim szkołom naprawdę brakuje najbardziej.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *