----- Reklama -----

Ostatni dzień kampanii w Krakowie. Czy dojdzie do debaty Gibała – Piątkowska?

SW
SW

W piątek 9 października kończy się kampania przed II turą wyborów prezydenta Krakowa. W niedzielę mieszkańcy wybiorą między Łukaszem Gibałą a Moniką Piątkowską. O godz. 17 na Rynku Głównym ma się odbyć debata, ale nie wiadomo, czy obaj kandydaci się na niej pojawią. Wcześniej o głosy walczyli głównie w sądzie. 

Debata na Rynku Głównym o godz. 17

Sztaby wcześniej nie porozumiały się w sprawie wspólnej debaty, choć oba obozy proponowały ten sam termin: 8 października, godz. 18. Gibała chciał godzinnej rozmowy w studiu na Rynku Głównym, które realizowałaby Telewizja Polska. Piątkowska woleła otwartą debatę przed mieszkańcami. W czwartek senator zaprosiła rywala pod skarbonkę na Rynku Głównym w piątek o godz. 17. Zapowiedziała, że przyjdzie nawet wtedy, gdy Gibała się nie pojawi, i odpowie na pytania dziennikarzy oraz krakowian. Gibała wcześniej ocenił jej pomysł jako powtórkę tego, co robi od tygodni. Dzień się jednak nie skończył i do rozpoczęcia spotkania sytuacja może się zmienić. 

Cisza wyborcza od północy

Cisza wyborcza zacznie obowiązywać o północy i potrwa do zakończenia głosowania w niedzielę. Za jej złamanie grożą wysokie kary finansowe. Lokale wyborcze będą otwarte 11 października w godz. 7-21. Wyniki ustali Miejska Komisja Wyborcza w Krakowie, a nie PKW. 

Gibała prowadził po I turze

W I turze Gibała, radny miejski z komitetu Kraków dla Mieszkańców, uzyskał 36,38 proc. głosów. Piątkowska, senator KO popierana też przez PSL, zdobyła 29,91 proc. Przed pierwszym głosowaniem sondaże wskazywały na Gibałę jako faworyta. Do czwartku nie opublikowano badań przed drugą turą. 

Pięć spraw w trybie wyborczym

Od 2 października krakowski Sąd Okręgowy rozpatrzył pięć pozwów. Piątkowska wygrała dwa. Gibała musi sprostować wypowiedź o współpracy z radnymi KO oraz słowa o tym, że nigdy nie miał długów. Dwie sprawy wygrał Gibała. Piątkowska musi sprostować słowa o wstrzymywaniu się od głosu w Radzie Miasta oraz o planach zwolnień w urzędzie.
W piątek rano zapadło piąte rozstrzygnięcie. Sąd zakazał Radosławowi Sikorskiemu rozpowszechniania wypowiedzi sugerującej, że sąd uznał Gibałę za kłamcę lub mitomana, i nakazał sprostowanie w mediach społecznościowych. Z wcześniejszych orzeczeń nie wynika, by sąd tak określił Gibałę. Postanowienie jest nieprawomocne. Bilans sądowych starć to 3:2 dla komitetu Gibały. 

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *