Weekendowa zabawa skończyła się tragedią dla właściciela gospodarstwa. Troje dzieci podpaliło stodołę, a ogień strawił dobytek wart 170 tysięcy złotych.
Ogień przyszedł z wiatrem
W sobotę 26 kwietnia strażacy pojechali gasić pożar na obrzeżach Nowej Huty. Płonęły dwa budynki gospodarcze. Kiedy ogień udało się opanować, policjanci zaczęli ustalać, kto za to odpowiada. Szybko okazało się, że winę za podpalenie ponoszą troje dzieci w wieku 9 lat. Jedno z nich podpaliło budynek, a silny wiatr zrobił resztę – przeniósł ogień na sąsiednią stodołę.
Spłonął ciągnik i maszyny
W pożarze spłonęły dwie stodoły, maszyny rolnicze i ciągnik. W środku nie było ludzi ani zwierząt, więc nikt nie doznał obrażeń. Właściciel wycenił straty na około 170 tysięcy złotych.
Rodzice zapłacą za szkody
Ponieważ sprawcy są niepełnoletni, sprawa trafi do sądu rodzinnego. Rodzice dzieci muszą się liczyć z tym, że sąd zobliguje ich do pokrycia strat poniesionych przez właściciela gospodarstwa. Policja apeluje do rodziców, żeby pilnowali swoich dzieci i tłumaczyli im konsekwencje niebezpiecznych zabaw.




