Mężczyzna, który podczas targów końskich w Pajęcznie brutalnie szarpał konia za ogon i kopał zwierzę, okazał się krakowskim dorożkarzem. Prezydent miasta rozwiązał z nim umowę natychmiast po tym, jak sprawa wyszła na jaw.
Koń odpowiedział kopnięciem
Do zdarzenia doszło podczas targów końskich w Pajęcznie w województwie łódzkim. Na nagraniu, które obiegło media społecznościowe, widać mężczyznę sprawiającego wrażenie pijanego – szarpie konia za ogon, krzyczy na zwierzę i je kopie. Koń w końcu odpowiada kopnięciem prosto w twarz napastnika. Mężczyzna pada na ziemię, ale według lokalnych mediów przeżył i wrócił do domu.
Dorożkarz stracił kontrakt z Krakowem
Gdy wyszło na jaw, że mężczyzna z nagrania prowadzi działalność dorożkarską na Rynku Głównym w Krakowie, prezydent Aleksander Miszalski podjął natychmiastową decyzję o wypowiedzeniu mu umowy.
- „Nie ma i nie będzie mojej zgody na przemoc wobec zwierząt. Osoby, które dopuściły się przemocy wobec zwierząt, nie mogą z nimi pracować. Dobrostan koni i bezpieczeństwo zwierząt muszą być absolutnym priorytetem, a nie pustym zapisem w regulaminie. W takich sprawach nie będzie taryfy ulgowej” – powiedział Miszalski.
Targi w Pajęcznie od lat budzą kontrowersje
To nie pierwszy raz, kiedy targi w Pajęcznie trafiają na pierwsze strony gazet. Fundacja Viva! wielokrotnie alarmowała o przypadkach złego traktowania zwierząt podczas tego wydarzenia i braku reakcji służb na miejscu.




