Trzy balony wylądowały w Iwkowej w powiecie brzeskim. Gdy służby sprawdziły, co ze sobą niosły, okazało się, że to starannie zaplanowana operacja przemytnicza.
Zgłoszenie trafiło do policji w piątek rano. Mieszkańcy zauważyli niezidentyfikowane obiekty latające i powiadomili służby. Na miejscu w Iwkowej pojawili się policjanci, strażacy oraz funkcjonariusze Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego. To, co znaleźli, zaskoczyło wszystkich.
Co było w balonach
Do trzech połączonych balonów ktoś przymocował sześć dużych paczek owiniętych czarną folią. W środku funkcjonariusze odkryli 180 tysięcy sztuk papierosów różnych marek oznaczonych białoruską akcyzą. Wśród nich znajdowały się papierosy mentolowe, których sprzedaż jest zakazana na terenie Unii Europejskiej. Każda paczka była starannie oznaczona i zabezpieczona.
GPS zdradził przemytników
Służby zwróciły uwagę na jeden szczegół, który zmienił obraz całej sprawy. W ładunku znajdowały się nadajniki GPS. To oznacza, że ktoś na bieżąco śledził trasę balonów i wiedział, gdzie lądują. Małopolski Urząd Celno-Skarbowy wskazał, że za operacją mogą stać białoruskie grupy przestępcze, które coraz częściej używają tego rodzaju metod do przerzutu towarów przez granice. Zabezpieczone papierosy trafiły do magazynu Izby Administracji Skarbowej w Krakowie.



