Ministerstwo Infrastruktury jasno powiedziało: linia kolejowa ze Szczucina nie dotrze do Buska-Zdroju. Radio Kraków ujawniło, że rząd i PKP PLK skupiają się wyłącznie na odtworzeniu trasy do Szczucina – bez żadnych planów jej dalszego przedłużenia.
Ministerstwo zamyka drzwi
Rzeczniczka Ministerstwa Infrastruktury Anna Szumańska powiedziała wprost, że „obecnie nie ma takich planów”. PKP Polskie Linie Kolejowe koncentrują się na przywróceniu ruchu kolejowego najpierw do Żabna, a dopiero potem do Szczucina. Linia nie działa od 26 lat.
Samorządowcy nie odpuszczają
Od miesięcy lokalni politycy i mieszkańcy regionu apelują o to, żeby trasa kolejowa dotarła aż do Buska-Zdroju. Przekonują, że tędy przebiegałaby najkrótsza droga kolejowa z Tarnowa do Kielc i Warszawy. Sejmik Województwa Małopolskiego przyjął w tej sprawie specjalny apel już we wrześniu ubiegłego roku.
Pomysł popiera też wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, który pochodzi z Powiśla Dąbrowskiego. Zastrzegł jednak, że „od dobrego pomysłu do planu jest jeszcze droga”.
Kiedy wrócą pociągi
Na razie pracownicy oczyszczają zarośnięte tory tzw. Szczucinki. Według wstępnych planów pociągi z Tarnowa do Żabna mogą wrócić za około trzy lata. Zanim jednak kolejarze przedstawią pełny plan inwestycji, muszą zakończyć inwentaryzację trasy i przeprowadzić rozmowy z samorządami – między innymi w sprawie ponad stu przejazdów drogowych, które krzyżują się z linią na odcinku 48 kilometrów.
Konkurencja dla Szczucinki
Plany rozbudowy komplikuje też inny projekt – nowa linia kolejowa z Krakowa przez Proszowice do Buska-Zdroju. Dziś samorządowcy z Małopolski i województwa świętokrzyskiego podpisują list intencyjny w tej sprawie. PKP PLK na razie analizują tylko odcinek do Proszowic i nie potwierdzają dalszego przedłużenia trasy.



