Duchowny z diecezji drohiczyńskiej publicznie zaatakował kardynała Grzegorza Rysia. Zarzucił mu m.in. promowanie „żydowskiego punktu widzenia”. Biskupa nie spodobało się to ani trochę.
Atak na hierarchę
Ksiądz Beniamin Sęktas napisał list otwarty, w którym wezwał kardynała Rysia do rezygnacji z objęcia urzędu arcybiskupa metropolity krakowskiego. Zarzucił mu zbyt dużą otwartość wobec katolików LGBT, udział w Forum Kongresu Katoliczek i Katolików oraz sposób prowadzenia dialogu z judaizmem. Nie szczędził też słów krytyki pod adresem innych biskupów.
Kuria nie zostawiła tego bez odpowiedzi
Kuria Diecezjalna w Drohiczynie wydała oświadczenie, w którym jasno odcięła się od publikacji księdza. Zaznaczyła, że były to wyłącznie jego prywatne opinie, na których wyrażenie nie miał zgody przełożonych. Biskupa drohiczyński osobiście upomniał duchownego.
Konsekwencje i nakaz milczenia
Kuria wezwała księdza Sęktasa do naprawienia wyrządzonych krzywd i zamętu, który wywołał swoimi tekstami. Otrzymał on również zakaz publikowania podobnych treści w przyszłości. Sprawa pokazuje, że Kościół w Polsce nie zamierza tolerować tego rodzaju publicznych ataków na hierarchów.





Bardzo dobry arcybiskup! Otwarty na dialog.