W nocy z poniedziałku na wtorek w krakowskim Szpitalu Rydygiera wybuchł pożar. Ogień pojawił się w sali chorych na dziesiątym piętrze. Z oddziału wewnętrznego ewakuowano 38 pacjentów, a dziesięć osób z objawami podtrucia trafiło na szpitalny oddział ratunkowy.
Ogień w sali chorych na 10. piętrze
Strażacy dostali zgłoszenie około 20 minut przed godziną 1:00. Paliło się w pokoju o powierzchni około 20 metrów kwadratowych w Szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera na osiedlu Złotej Jesieni w Nowej Hucie. W tym czasie na oddziale przebywało 38 pacjentów.
Pielęgniarki rozpoczęły ewakuację
Dym zauważyły pielęgniarki. Mimo silnego zadymienia wywiozły na korytarz około dziesięciu łóżek z chorymi. Pozostałych pacjentów wyprowadzili strażacy. Wszyscy trafili na inne oddziały szpitala.
Dziesięć osób z objawami zatrucia
Poszkodowani to zarówno pacjenci, jak i personel medyczny. Wdychali tlenek węgla i inne gazy powstałe podczas pożaru. Wszyscy zostali przebadani na SOR. Szpital i służby nie podały na razie, w jakim stanie są poszkodowani.
Jak długo trwała akcja gaśnicza
W akcji brało udział 14 zastępów straży pożarnej. Według niektórych mediów na miejscu pracowało ponad 50 strażaków. Ogień opanowano o godzinie 1:22, czyli po około 40 minutach od zgłoszenia. Strażacy zostali w szpitalu do 4:00, żeby przewietrzyć sale i sprawdzić, czy nie ma dalszego zagrożenia. Na miejscu byli też policjanci i ratownicy medyczni.


