Nagranie, które obiegło Limanowszczyznę, pokazuje nauczyciela Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Limanowej podczas lekcji. Pedagog zwracał się do uczniów z użyciem wulgaryzmów i obraźliwych słów. Sprawa trafiła do dyrekcji i wywołała duże poruszenie w lokalnym środowisku.
Co słychać na nagraniu
Jako pierwsza o sprawie poinformowała redakcja limanowa.in. Nauczyciel wielokrotnie używał wulgarnych słów i wyzwisk pod adresem uczniów. Groził też, że znajdzie osobę, która pukała w drzwi klasy, i zapowiadał konsekwencje. Nagranie pochodzi prawdopodobnie z jednej lekcji, choć mogło zostać zmontowane z kilku fragmentów.
Jak sprawa wyszła na jaw
Uczniowie początkowo umieścili nagranie w zamkniętej grupie w komunikatorze. Stamtąd materiał zaczął krążyć dalej – dotarł do rodziców, nauczycieli i dyrekcji szkoły. Pomimo że do momentu opublikowania materiału przez limanowa.in nie wpłynęła żadna oficjalna skarga, dyrektor szkoły Stanisław Wąsik wszczął wewnętrzne dochodzenie.
Dyrektor nie ma wątpliwości – zachowanie było niedopuszczalne
Dyrektor szkoły ocenił zachowanie nauczyciela jako karygodne i absolutnie niedopuszczalne, niezależnie od okoliczności. Na łamach limanowa.in apowiedział, że po zakończeniu dochodzenia zostaną wyciągnięte konsekwencje – od kar regulaminowych po skierowanie sprawy do komisji dyscyplinarnej. Wąsik podkreślił, że zrobi wszystko, by podobna sytuacja nie powtórzyła się w szkole.
Nauczyciel tłumaczy się prowokacją
Nauczyciel, który jest osobą publiczną zaangażowaną w lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwości, przyznał, że użył niewłaściwych słów, ale wyjaśnił, że nagranie nie oddaje pełnego kontekstu zdarzenia. Według niego uczniowie od dłuższego czasu zachowywali się agresywnie wobec niego – wyzywali go i kopali w drzwi sali. Twierdzi, że w ten sposób zaprotestował przeciwko takiemu traktowaniu, jednak sam przyznał, że jego reakcja była nieodpowiednia. Pedagog zapewnia, że doszło do wzajemnych przeprosin między nim a uczniami.



