Nawet kilkaset mieszkańców powiatu tarnowskiego może stracić prawo jazdy, mimo że nigdy nie złamali przepisów drogowych. Powodem jest proceder fałszowania dokumentów w jednym z ośrodków szkolenia kierowców w Wojniczu. Starostwo, działając na wniosek prokuratury, zaczęło już wysyłać pierwsze decyzje o cofnięciu uprawnień.
Fałszywe podpisy i lipne egzaminy
Sprawa dotyczy właściciela szkoły nauki jazdy spod Tarnowa, który przez lata fałszował dokumentację kursantów. Podrabiał podpisy ratownika medycznego pod zaświadczeniami o ukończeniu obowiązkowego szkolenia z pierwszej pomocy, a także potwierdzał udział w zajęciach teoretycznych i egzaminach wewnętrznych, które w rzeczywistości nigdy się nie odbyły. W niektórych przypadkach miał też pobierać dodatkowe opłaty za przyspieszenie kursu oraz załatwianie dogodniejszych terminów egzaminu państwowego, powołując się na znajomości w tarnowskim MORD.
W listopadzie 2025 roku Sąd Rejonowy w Tarnowie wydał prawomocny wyrok skazujący mężczyznę na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz grzywnę. Usłyszał w sumie 359 zarzutów związanych z fałszowaniem dokumentów i poświadczaniem nieprawdy. Przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze.
Prawo jazdy mimo zdanego egzaminu może zostać cofnięte
Wyrok karny pociągnął za sobą konsekwencje administracyjne. Prokuratura Rejonowa w Tarnowie zwróciła się do starostwa o wszczęcie postępowań wobec osób, które ukończyły kurs w tym ośrodku w latach 2018-2025. Problem dotyczy kursantów nawet jeśli zdali egzamin państwowy w MORD, bo podstawą do unieważnienia uprawnień jest sam fakt sfałszowania dokumentacji szkoleniowej.
Pierwsze decyzje o cofnięciu prawa jazdy trafiły już do kilkudziesięciu osób, a w sumie sprawa może objąć nawet ponad dwieście, a według niektórych szacunków nawet kilkaset osób. Wśród poszkodowanych są też kierowcy zawodowi, którzy na bazie zdobytych wcześniej uprawnień zrobili później kolejne kategorie prawa jazdy potrzebne do pracy.
Dla wielu to oznacza utratę pracy
Władze powiatu przyznają, że sytuacja jest dla nich niezręczna, ale nie mają możliwości, by nie wykonać decyzji wynikającej z prawomocnego wyroku sądu i wniosków prokuratury. Starostwo tłumaczy też, że wcześniej nie było w stanie wykryć fałszerstw, bo nie zatrudnia grafologa i nie mogło zweryfikować autentyczności podpisów na dokumentach kursantów.
Dla części poszkodowanych cofnięcie uprawnień oznacza realne kłopoty finansowe. Są wśród nich osoby, dla których prowadzenie pojazdu jest częścią pracy zawodowej lub prowadzonej działalności gospodarczej, więc utrata prawa jazdy wiąże się dla nich z utratą możliwości zarobkowania.
Co mogą zrobić poszkodowani
Osoby, które otrzymały decyzję o cofnięciu prawa jazdy, mogą się od niej odwołać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Jeśli kolegium podtrzyma decyzję starostwa, sprawę można skierować do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Poszkodowani zapowiadają też możliwość dochodzenia roszczeń na drodze cywilnej, w tym wspólnego pozwu zbiorowego przeciwko byłemu właścicielowi szkoły nauki jazdy w Wojniczu. Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia tych spraw kierowcy objęci postępowaniem mogą w dalszym ciągu poruszać się samochodem.



