Kraków Airport przygotowuje dużą inwestycję, która na pierwszy rzut oka ma niewiele wspólnego z lataniem. Potok Olszanicki zostanie przeprowadzony nową trasą, a wody z terenu lotniska mają zostać od niego całkowicie oddzielone. To jeden z elementów zmian, które mają przygotować Balice na dalszy rozwój.
Potok zniknie spod infrastruktury lotniska
Plan zakłada przełożenie około 2,6-kilometrowego odcinka Potoku Olszanickiego. Ciek ma zostać poprowadzony dwoma dużymi kolektorami, każdy o średnicy 1,4 metra. Dzięki temu naturalne wody potoku nie będą mieszały się z wodami opadowymi spływającymi z terenów lotniska, w tym pasa startowego, dróg kołowania i płyt postojowych.
Jednocześnie powstanie system monitorujący jakość wód. Jeżeli czujniki wykryją nieprawidłowości, zanieczyszczona woda będzie mogła zostać zatrzymana i skierowana do specjalnego zbiornika retencyjnego o pojemności około 4 tys. metrów sześciennych. Następnie ma trafić do miejskiej kanalizacji i oczyszczalni.
Kandydat PiS-u przedstawił plan na Kraków. Przemysł i… likwidacja miejskiej gazety
Co zmieni się dla lotniska w Balicach?
Najważniejsze jest to, że inwestycja nie oznacza bezpośrednio nowych lotów ani natychmiastowego zwiększenia liczby pasażerów. Ma jednak znaczenie dla dalszej rozbudowy Kraków Airport.
Balice planują w najbliższych latach duże inwestycje infrastrukturalne. Port chce zwiększać swoją przepustowość, rozbudowywać terminal i przygotowywać się do obsługi nawet około 20 mln pasażerów rocznie. Przełożenie potoku porządkuje więc infrastrukturę wodną na terenie lotniska i usuwa jeden z problemów, który trzeba rozwiązać przy jego dalszym rozwoju. Inwestycja ma również znaczenie środowiskowe. Obecnie potok przebiega przez teren portu, przez co istnieje ryzyko mieszania jego wód z wodami spływającymi z powierzchni lotniska. Nowy układ ma ten problem rozdzielić.
Ponad 100 milionów złotych na zmianę biegu potoku
Przedsięwzięcie jest warte ponad 100 mln zł. W postępowaniu przetargowym najkorzystniejszą ofertę złożył Budimex ponad 122 mln zł brutto. Realizacja inwestycji jest związana również z budową systemu retencyjnego i infrastruktury zabezpieczającej wody na terenie portu.
Dla pasażerów najważniejszy wniosek jest więc prosty: nie będzie to inwestycja, po której jutro pojawią się nowe kierunki z Balic. To przygotowanie lotniska od strony infrastruktury na kolejne lata rozwoju. W połączeniu z planowaną rozbudową terminala ma pomóc Kraków Airport obsługiwać coraz większy ruch bez dokładania kolejnych problemów infrastrukturalnych.




