----- Reklama -----

Policjant z 19-letnim stażem usłyszał zarzuty po tragedii na weselu w Wadowicach

PA
PA

Wesele w jednym z wadowickich hoteli zakończyło się dramatem. Doszło do bójki z udziałem nieproszonego gościa, a 38-letni mężczyzna po interwencji służb trafił do szpitala, gdzie zmarł. W sprawie zarzuty usłyszało pięć osób, w tym policjant uczestniczący w weselu. Funkcjonariusz został już zwolniony ze służby.

Nieproszony gość wywołał awanturę

Do zdarzenia doszło podczas wesela w Wadowicach. Na imprezie pojawił się 38-letni mężczyzna, który nie był zaproszony przez parę młodą. Według relacji świadków miał zaczepiać uczestników przyjęcia i próbować wynosić alkohol. Mężczyzna został wcześniej wyproszony z sali, jednak ponownie pojawił się na weselu. W pewnym momencie doszło do awantury, która przerodziła się w bójkę. Na miejsce wezwano policję. Jak wynika z ustaleń, mundurowi pojawiali się w hotelu dwukrotnie. 

Pięć osób z zarzutami

Policjanci zatrzymali łącznie siedmiu uczestników zdarzenia. Dwóch z nich zostało później zwolnionych. Pozostałym pięciu, wśród których znalazł się funkcjonariusz policji, przedstawiono zarzuty dotyczące pobicia. Śledczy mieli zabezpieczyć między innymi nagrania z hotelowego monitoringu. Podejrzani po wpłaceniu kaucji zostali wypuszczeni na wolność. Za zarzucany czyn grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Policjant zwolniony ze służby

Wśród osób podejrzanych znalazł się policjant z 19-letnim stażem. Funkcjonariusz był gościem weselnym. Dzień przed decyzją o zwolnieniu usłyszał zarzuty prokuratorskie.

Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie potwierdziła, że mężczyzna został zwolniony ze służby. Jednocześnie prowadzone jest postępowanie dotyczące samej interwencji policjantów i tego, czy wszystkie działania zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Niewybuch w budynku krakowskich służb. Na miejscu saperzy [ZDJĘCIA]

38-latek zmarł w szpitalu

W trakcie interwencji 38-latek nagle stracił przytomność. Doszło u niego do zatrzymania krążenia. Policjanci oraz ratownicy medyczni rozpoczęli reanimację, a następnie mężczyzna został przewieziony do szpitala. Mimo podjętych działań jego życia nie udało się uratować. Zmarł kilka godzin później. Wstępne wyniki sekcji zwłok nie wskazały jednak, aby bezpośrednią przyczyną śmierci było pobicie. Śledztwo ma wyjaśnić dokładne okoliczności tragedii. 

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *