Krakowskie ulice mogą zostać objęte dodatkową kontrolą prędkości. W planach są dwa nowe fotoradary : przy ul. Marii Konopnickiej oraz ul. Wielickiej. Na ich pojawienie się kierowcy będą jednak musieli jeszcze poczekać.
Bezpieczeństwo na krakowskich drogach od lat pozostaje jednym z ważniejszych tematów dla mieszkańców i miejskich urzędników. Wśród rozwiązań mających ograniczać zbyt szybką jazdę wymienia się między innymi automatyczny nadzór nad kierowcami.
W Krakowie zapowiadano wcześniej znacznie większą liczbę nowych urządzeń. Ostatecznie obecne plany są znacznie skromniejsze. Mowa o dwóch lokalizacjach, w których dodatkowa kontrola prędkości ma objąć kierowców.
Fotoradary przy dwóch ważnych ulicach
Pierwsza z planowanych lokalizacji znajduje się przy ul. Marii Konopnickiej, a druga przy ul. Wielickiej. To ulice, na których każdego dnia odbywa się intensywny ruch samochodowy.
Według informacji przekazywanych przez Radio Kraków urządzenia miałyby pojawić się w tych miejscach w ramach działań związanych z poprawą bezpieczeństwa na drogach. Nie oznacza to jednak, że kierowcy już w najbliższych dniach muszą spodziewać się nowych urządzeń. Cała procedura wymaga jeszcze uzgodnień.
Duże plany, mniejsza liczba urządzeń
Pierwotne zamierzenia Krakowa były znacznie bardziej rozbudowane. Miasto planowało stworzenie większego systemu automatycznej kontroli prędkości. Wśród rozważanych miejsc znajdowały się między innymi ul. Konopnickiej, Wielicka i Nowohucka.
W 2024 roku magistrat informował nawet o planach dotyczących 13 nowych fotoradarów. Zakładano, że urządzenia pojawią się w różnych częściach miasta i będą miały poprawić bezpieczeństwo na najbardziej ruchliwych trasach.
GITD ma decydujący głos
Za automatyczny nadzór nad ruchem drogowym odpowiada Główny Inspektorat Transportu Drogowego. To właśnie w ramach systemu CANARD działają urządzenia rejestrujące przypadki przekraczania dozwolonej prędkości.
W przypadku Krakowa konieczne jest więc uzgodnienie lokalizacji i przeprowadzenie odpowiednich procedur. Samo wskazanie ulicy nie oznacza jeszcze, że fotoradar zostanie tam od razu zamontowany. I właśnie formalności są obecnie jednym z powodów, dla których urządzenia nie pojawiły się jeszcze na ulicach.
Spór o to, na jakim etapie jest sprawa
Wokół nowych fotoradarów pojawiły się również różnice w stanowiskach miasta i Inspektoratu. Z jednej strony przedstawiciele Krakowa wskazują na potrzebę uzyskania odpowiednich decyzji. Z drugiej GITD informuje o prowadzonych rozmowach dotyczących nowych lokalizacji.
To oznacza, że zanim kierowcy zobaczą nowe urządzenia przy Konopnickiej i Wielickiej, konieczne jest zakończenie uzgodnień pomiędzy zainteresowanymi stronami.
Kierowcy muszą jeszcze poczekać
Na ten moment nie ma podstaw, aby mówić o natychmiastowym uruchomieniu kontroli. Dwa fotoradary pozostają elementem planów dotyczących poprawy bezpieczeństwa ruchu w Krakowie. Sytuacja może się jednak zmienić po zakończeniu formalności. Jeśli wszystkie uzgodnienia zostaną zamknięte, urządzenia będą mogły trafić na wskazane wcześniej ulice.
Dla kierowców oznacza to jednak, że na nowe fotoradary przy Konopnickiej i Wielickiej jeszcze poczekać.
Źródło : Radio Kraków



