Krakowski zabytek nie trafi do kolejnego rejestru. Przepisy już teraz gwarantują mu maksymalną ochronę prawną.
Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków odrzucił możliwość wpisania Kopca Wandy do rejestru zabytków nieruchomych. Decyzja zapadła pod koniec kwietnia 2026 roku i zakończyła debatę, którą zapoczątkowała rezolucja Rady Miasta Krakowa.
Kopiec ma już wpis do rejestru
Kopiec Wandy trafił do rejestru zabytków archeologicznych w 2009 roku. Wpis objął nie tylko sam nasyp, ale też jego otoczenie o powierzchni niemal 4,6 hektara. Zabytek podlega również ochronie w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego i figuruje w gminnej ewidencji stanowisk archeologicznych. Każde prace w tym miejscu wymagają zgody służb konserwatorskich.
Drugi wpis nic by nie zmienił
Rada Miasta Krakowa przyjęła rezolucję, w której zaapelowała o wpisanie kopca do rejestru zabytków nieruchomych. W odpowiedzi Miejski Konserwator Zabytków skierował do Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków zapytanie, czy taki krok jest w ogóle możliwy. Odpowiedź była negatywna. Konserwator wyjaśnił, że wpis archeologiczny już teraz obejmuje cały obiekt, w tym jego formę terenową. Dodatkowy wpis powielałby tylko istniejącą ochronę i nie przynosił żadnych realnych korzyści.
Wszystkie kopce są równo chronione
Kopiec Wandy dołączył do rejestru jako ostatni z czterech krakowskich kopców. Kopiec Krakusa wpisano w 1933 roku, Kopiec Kościuszki w 1936 roku, a Kopiec Piłsudskiego w 1981 roku. Mimo że trafiły do różnych ksiąg rejestru, wszystkie podlegają takiemu samemu stopniowi ochrony konserwatorskiej.



