Wisła Kraków ma za sobą wymarzony początek po powrocie do Ekstraklasy. W niedzielę ograła GKS Katowice 2:1.
Wisła objęła prowadzenie po golu strzelonym przez Marko Bozicia po rzucie karnym podyktowanym za faul na Alanie Urydze.
– Oczywiście, cieszę się z mojego udziału przy tym golu, ale to mogło potoczyć się inaczej. Gdyby rywal mnie nie faulował, to pewnie ja byłbym zdobywcą tej bramki. Na koniec najważniejsze, że wpadło i to my jako pierwsi strzeliliśmy w tym meczu gola – mówił po meczu.
Alan Uryga mocno o pozycji Wisły w Krakowie
To wyjątkowy sezon, bo w Ekstraklasie grają trzy kluby z Krakowa. W piątek rozpoczęła Wieczysta. W Radomiu przegrała z Radomiakiem 1:2. W sobotę na boisko wyszli piłkarze Cracovii. W Poznaniu zremisowali z Lechem 0:0.
Najlepsza okazała się Wisła, która jest obecnie współliderem tabeli, bo do tej pory żaden klub nie wygrał przewagą większą niż jedna bramka.
Po meczu jeden z dziennikarzy zagadnął, czy w takim razie Wisła jest najlepszą drużyną z Krakowa?
– Od 120 lat! – odparł Uryga.
I nic nie musiał już dodawać.
Teraz przed Wisłą wyjazdowy mecz z Piastem Gliwice.



