Sobiesław Zasada, jeden z najbogatszych Polaków, pokazuje, że wiek to dla niego tylko liczba. W wieku 96 lat ogłosił start w Gran Premio w Argentynie – rajdzie, który wygrał niemal 60 lat temu.
„Staruszek jestem, ale jadę”
Wiadomość padła podczas środowego benesifu z okazji 100. urodzin Longina Bielaka. Zasada powiedział „staruszek jestem, ale jadę”. Przypomniał przy tym swój wyczyn sprzed lat, który do dziś pozostaje jednym z najważniejszych momentów w historii polskiego motorsportu.
Zwycięstwo sprzed 59 lat
W 1967 roku Zasada wygrał Gran Premio Argentino, prowadząc Porsche 911 T. Pokonał wtedy miejscowych faworytów i przejechał po argentyńskich drogach ponad 3000 kilometrów. Ten sukces odbił się szerokim echem w światowym motorsporcie i do dziś jest wspominany w Argentynie.
Argentyńczycy zapraszają legendę
Organizatorzy tegorocznej edycji, nawiązującej do tradycji tamtego rajdu, sami zaprosili Polaka do udziału. Jorge Ravello, wiceprezes Argentyńskiego Automobilklubu, podkreślił, że Zasada jest uważany za najważniejszego kierowcę rajdowego w historii Polski i jedną z największych postaci międzynarodowego motorsportu. Polak ma poprowadzić start wyścigu za kierownicą Porsche 911 jako pojazd VIP, przed pozostałymi uczestnikami. Rajd odbędzie się od 18 do 25 września.
Kariera, która nie zna końca
Zasada trzykrotnie zdobywał mistrzostwo Europy w rajdach i przez dekady pozostawał jedną z najważniejszych postaci polskiego sportu motorowego. Równie dobrze odnalazł się w biznesie, budując swoją pozycję w motoryzacji, nieruchomościach i przemyśle. Według „Forbesa” jest najstarszym polskim miliarderem, a jego majątek szacowany jest na około 1,8 mld zł. Wygląda na to, że mimo wieku wciąż nie powiedział ostatniego słowa.



