Michał Drewnicki z trzecim wynikiem, ale wciąż ma nadzieję. „Może noc przyniesie niespodziankę”

PA
PA

O godzinie 21 poznaliśmy pierwsze wyniki sondażowe wyborów prezydenta Krakowa. Według badania IPSOS Łukasz Gibała otrzymał 36,6 proc. głosów, Monika Piątkowska 24,4 proc., a Michał Drewnicki 19,6 proc. W badaniu OGB kolejność była taka sama: Gibała uzyskał 35,7 proc., Piątkowska 28,4 proc., a Drewnicki 19,2 proc. 

To właśnie trzeci wynik przypadł kandydatowi PiS, który po ogłoszeniu rezultatów pojawił się na konferencji prasowej. Drewnicki przede wszystkim podziękował mieszkańcom Krakowa oraz wszystkim osobom, które zaangażowały się w jego kampanię. Podziękowania skierował również do swojej żony, partyjnych kolegów, radnych oraz polityków PiS z Krakowa, którzy wspierali jego kandydaturę.

„To bardzo wysoki wynik”

Drewnicki przekonywał, że jest zadowolony z osiągniętego rezultatu. Zwracał uwagę, że wynik w Krakowie jest w jego ocenie bardzo zbliżony do poziomu poparcia, jakie Prawo i Sprawiedliwość uzyskuje w skali całego kraju. Jak podkreślał, uzyskanie takiego wyniku w dużym mieście jest dla niego powodem do satysfakcji, zwłaszcza że jak mówił PiS nie ma łatwej sytuacji w największych polskich miastach.

Jednocześnie kandydat PiS nie chciał jeszcze przesądzać o ostatecznym wyniku wyborów. Przypominał, że przedstawione o godz. 21 rezultaty są jedynie wynikami exit poll, a nie oficjalnymi wynikami wyborów.

„ W nocy może pojawić się niespodzianka ”– wynikało z jego stanowiska.

Drewnicki zaznaczał, że cały czas ma nadzieję na zmianę sytuacji wraz ze spływaniem kolejnych danych. Wskazywał, że różnice procentowe nie są w jego ocenie na tyle duże, by już teraz definitywnie zamykać temat.

Co z drugą turą?

Kandydat PiS był również pytany o to, czy w przypadku potwierdzenia wyników spotka się z Łukaszem Gibałą i Moniką Piątkowską, którzy według obu exit pollów znaleźli się na dwóch pierwszych miejscach.
Drewnicki nie wykluczył takich rozmów. Podkreślał jednak, że na razie nie chce podejmować decyzji, ponieważ w dalszym ciągu czeka na ostateczne wyniki.

Nie wskazał również, kogo ewentualnie poprze w drugiej turze. Tłumaczył, że jest człowiekiem, który podejmuje decyzje spokojnie i racjonalnie. Jak mówił, wszystkie jego decyzje są przemyślane, dlatego potrzebuje czasu, aby zastanowić się nad sytuacją i dopiero później zdecydować, jakie podejmie działania.

Jeżeli ostatecznie okaże się, że nie znajdzie się w drugiej turze, spotkanie zarówno z Gibałą, jak i Piątkowską uznał za naturalny kolejny krok.

Morawiecki mógłby poprawić wynik?

Drewnicki został również zapytany o to, czy jego wynik mógłby być wyższy, gdyby w kampanię zaangażował się Mateusz Morawiecki i osobiście przyjechał do Krakowa, by udzielić mu poparcia. Kandydat PiS odpowiedział twierdząco. Wskazywał przy tym na wcześniejszy wynik Łukasza Kmity i przekonywał, że obecność oraz wsparcie Mateusza Morawieckiego mogłyby przełożyć się na dodatkowe głosy.

Jednocześnie ponownie podkreślał, że niezależnie od tego jest zadowolony z wyniku, który osiągnął.

„Nigdzie nie uciekam”. Drewnicki pozostaje radnym

Michał Drewnicki pozostaje radnym Rady Miasta Krakowa. Zapytany o to, czy nadal będzie spotykał się z mieszkańcami, odpowiedział, że oczywiście tak. Jak podkreślał, nigdzie nie ucieka. W dalszym ciągu będzie uczestniczył w pracach Rady Miasta i zajmował się problemami mieszkańców. Zaprosił również krakowian na posiedzenia Rady Miasta, a także do kontaktu. Zapewnił, że jego działalność samorządowa będzie trwała niezależnie od wyniku wyborów prezydenckich.

Na razie pozostaje jednak czekać na kolejne dane. Pierwsze exit polle dają Drewnickiemu 19,6 proc. w badaniu IPSOS i 19,2 proc. w badaniu OGB. W obu sondażach zajmuje trzecie miejsce, za Łukaszem Gibałą i Moniką Piątkowską. Sam kandydat PiS nie zamierza jeszcze stawiać kropki. Liczy na to, że wraz ze spływaniem wyników sytuacja może się zmienić i że noc przyniesie jeszcze niespodziankę.

Quick Link

Podaj dalej
1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *