Coraz więcej wskazuje na to, że kłopoty z formalnościami przed przedterminowymi wyborami prezydenta Krakowa może mieć nie tylko Łukasz Gibała. W sieci pojawiły się nieoficjalne informacje, że podobny problem dotyczy również Moniki Piątkowskiej z Koalicji Obywatelskiej. Powód jest inny niż w przypadku Gibały i dotyczy samej treści kart poparcia.
Zły nagłówek na części kart
Według krążących doniesień na części list, na których zbierano podpisy dla Piątkowskiej, w nagłówku pojawił się zapis mówiący o wyborach na prezydenta Krakowa, bez wskazania, że chodzi o wybory przedterminowe lub przyspieszone. To istotna różnica formalna, bo obecna elekcja nie jest zwykłym, kalendarzowym głosowaniem, tylko wynika z wcześniejszego zakończenia kadencji urzędującego prezydenta. Brak właściwego określenia charakteru wyborów na karcie może sprawić, że komisja uzna taki dokument za wadliwy, a zebrane na nim podpisy za nieważne.
Komitet może być zmuszony do szybkiego zebrania kolejnych podpisów, podobnie jak dzieje się to obecnie w przypadku Łukasza Gibały, którego lista również nie przeszła w całości weryfikacji.
Zegar tyka
Termin zgłaszania kandydatów w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa upływa 3 września o godzinie 16.00. To oznacza, że ewentualne poprawki, uzupełnienie kart czy zebranie nowych podpisów muszą się zmieścić w bardzo krótkim czasie. W tak napiętym harmonogramie nawet pozornie drobny błąd formalny, jak niewłaściwy nagłówek na karcie poparcia, może zaważyć na tym, czy dany kandydat w ogóle znajdzie się na liście startujących w wyborach.
AKTUALIZACJA
Po publikacji naszego tekstu, skomentowała go sama kandydatka na prezydenta Krakowa.
Dziś już oficjalnie mogę podziękować wszystkim tym, którzy zdecydowali się złożyć podpisy pod listą poparcia mojej kandydatury w wyborach na prezydenta Krakowa. To dla mnie ogromne wyróżnienie, że blisko 6,5 tysięca osób postanowiło mi zaufać, a ja – jeśli uda mi się 27 września zdobyć mandat prezydenta Krakowa, zrobię wszystko, by tego zaufania nie zawieść.
Jednocześnie pragnę uspokoić wszystkich wolontariuszy i osoby, które zdecydowały się na złożenie podpisu pod naszymi listami – Wasz trud nie pójdzie na marne. W przeciwieństwie do niektórych, nasz sztab dokładnie zapoznał się z przepisami określającymi precyzyjnie zasady zbierania podpisów i w naszym przypadku o żadnym błędzie nie ma mowy. Już kilka tygodni temu konsultowaliśmy się z Państwową Komisją Wyborczą ws. interpretacji art. 478 § 5 Kodeksu wyborczego, który jasno mówi, że na listach poparcia wymagane jest wskazanie komitetu, kandydata, jednostki samorządu terytorialnego oraz daty wyborów. Nie wymaga się za to dopisywania, że wybory są „przedterminowe”, „przyspieszone” ani stosowania żadnego innego dodatkowego określenia.
To jednak nie koniec, a dopiero początek pracy, by przekonać krakowian do zaufania mojej wizji rozwoju Krakowa – mówi nam Senator RP, kandydatka na Prezydenta Miasta Krakowa Monika Piątkowska.



