Policjanci i strażnicy miejscy czuwali przy szkołach w Nowym Sączu od nocy z czwartku na piątek. Powodem są internetowe zapowiedzi „krwawego piątku” 9 października. Konkretnego zagrożenia w miejskich placówkach nie potwierdzono, ale władze wolą nie ryzykować.
Zapowiedzi „krwawego piątku” w sieci
W czwartek wieczorem w mediach społecznościowych pojawiły się filmiki i wpisy o planowanych atakach w nowosądeckich szkołach. Wymieniano Zespół Szkół Ekonomicznych i Zespół Szkół Samochodowych. Jedno z nagrań miał uwiarygadniać mężczyzna z logo Sandecji Nowy Sącz.
Ostrzeżenia krążyły też w grupach klasowych i dotyczyły również galerii handlowych oraz siłowni. Wiadomości pojawiły się po serii ataków w szkołach na Mazowszu. Według Radia Kraków w środę 7 października w Ostrołęce 19-latek zaatakował na terenie szkoły dziewięć osób.
Policja i straż miejska przy każdej placówce
Przed godz. 23 prezydent Ludomir Handzel ogłosił, że służby są w gotowości. Zapowiedział, że w piątek przy każdej szkole pojawi się policja lub straż miejska. Mają zabezpieczyć teren i sprawdzić, czy zagrożenie jest realne.
Około godz. 6 wiceprezydent Artur Bochenek opublikował nagranie spod Zespołu Szkół Samochodowych. Za jego plecami stały dwa radiowozy. Poinformował, że patrole pilnowały szkół całą noc i zostaną przy nich przez cały dzień. Prosił mieszkańców o czujność i wzajemne informowanie się o niepokojących sytuacjach.
Nieobecność w szkole będzie usprawiedliwiona
Uczniowie, rodzice i nauczyciele, którzy czują się zagrożeni, mogą w piątek zostać w domu. Nieobecność zostanie usprawiedliwiona. W nocy szkoły wysłały rodzicom informacje w tej sprawie.
Dodatkowe zabezpieczenia w sąsiednich gminach
W Starym Sączu zwiększono liczbę nauczycieli i patroli w pobliżu szkół, a wszystkie zgłoszenia są sprawdzane. Burmistrz Jacek Lelek prosi, by nie powielać niesprawdzonych wiadomości. W gminie Chełmiec drzwi do szkół zamykane są po dzwonku, a wejścia pilnują upoważnieni pracownicy. Wójt Stanisław Kuzak radzi rodzicom, którzy boją się o dzieci, by zostawili je w domu.
Co robić, gdy zauważysz zagrożenie
Władze apelują o spokój i niepowielanie plotek. Podejrzane sytuacje trzeba zgłaszać pod numer alarmowy 112. Samo krążenie takich wiadomości nie oznacza, że istnieje potwierdzony plan skoordynowanych ataków.


