W sobotę 7 listopada około godz. 15.03 w centrum Krakowa ktoś otworzył ogień z przejeżdżającego samochodu. Straż pożarna potwierdziła, że są ofiary śmiertelne i ranni. Policja szuka sprawcy lub sprawców.
Co wiadomo o strzelaninie w centrum Krakowa
Zgłoszenie dotyczyło ulicy Sławkowskiej, tuż przy Rynku Głównym. Strzały miały paść z przejeżdżającego samochodu. Rzecznik małopolskiej straży pożarnej Hubert Ciepły przekazał, że są zabici i ranni. Z innych miejsc w centrum napływały zgłoszenia o strzałach, między innymi z okolic Stradomskiej.
Ilu jest zabitych i rannych
Oficjalnego bilansu na razie nie ma. Wirtualna Polska podała, że dwie osoby nie żyją, a dziesięć jest rannych. RMF FM pisało o dziewięciu rannych. Policja zapowiedziała oficjalny komunikat. W sieci krążą też inne, wyższe liczby ofiar, ale nikt ich nie potwierdził.
Akcja służb na Rynku Głównym i ulicy Dietla
Przy Kościele Mariackim pracowały karetki i radiowozy, a na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Policja prowadziła też działania na ulicy Dietla, a miasto czekało na potwierdzenie skali zdarzenia. Świadkowie mówili o rannych leżących na chodniku przy skrzyżowaniu Stradomskiej z Dietla.
Sprawcy wciąż nieznani
Samochodu, z którego strzelano, nie odnaleziono. Według świadków do przypadkowych przechodniów miał strzelać zamaskowany mężczyzna. To relacje niepotwierdzone przez policję. Motyw i dokładny przebieg zdarzenia nie są znane.
Apel służb do mieszkańców
Służby poprosiły osoby przebywające w pobliżu, by schroniły się w bezpiecznych miejscach. Mieszkańcy i turyści powinni omijać Stare Miasto i słuchać poleceń policji. Tekst będzie uzupełniany o oficjalne informacje.

