Prace związane z wyrównywaniem terenu przy ulicach Obozowej i Zdunów w Krakowie ponownie zwróciły uwagę mieszkańców na pobliskie siedlisko bobrów. Sprawą zainteresowali się aktywiści i służby miejskie. Przeprowadzone kontrole nie wykazały jednak, by doszło do naruszenia siedliska zwierząt.
Bobry znów w centrum sporu
Nie milkną emocje wokół bobrów żyjących na krakowskim Ruczaju. Po wcześniejszym konflikcie związanym z planami odstrzału zwierząt pojawiły się kolejne obawy dotyczące prac prowadzonych w sąsiedztwie rozlewiska. Wyrównywanie terenu wzbudziło zainteresowanie mieszkańców, którzy zwracali uwagę na możliwy wpływ robót na środowisko.
Sytuację sprawdzała Straż Miejska, której funkcjonariusze kontrolowali okolice bobrowiska. Nie stwierdzono, by prowadzone prace doprowadziły do naruszenia siedliska.
RDOŚ sprawdził bobrowisko na Ruczaju
Kontrolę przeprowadziła również Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. 25 października inspektorzy obejrzeli teren pieszo oraz z wykorzystaniem drona. Wnioski nie potwierdziły obaw dotyczących zagrożenia dla zwierząt.
Urzędnicy nie zauważyli naruszeń ani działań zagrażających przyrodniczemu obszarowi. Ustalili też, że poziom wody w rozlewisku był wyższy niż podczas wcześniejszych oględzin. Przyczyniła się do tego między innymi nowa grobla zbudowana przez bobry. Prace na sąsiedniej działce nie pogarszały wówczas sytuacji hydrologicznej.
Deweloper wcześniej wycofał wniosek
Spór o bobry rozpoczął się we wrześniu, kiedy firma ATAL wystąpiła o zgodę na odstrzał sześciu zwierząt i rozbiórkę ich tam. Po protestach mieszkańców i organizacji społecznych inwestor wycofał wniosek 2 października. RDOŚ nie wydał zgody na odstrzał.
Teren przy ulicach Obozowej i Zdunów pozostaje pod nadzorem przyrodniczym. Na razie kontrole nie potwierdziły, by prace prowadzone w sąsiedztwie rozlewiska zagrażały bobrom.


















