Co tam się wydarzyło?! Derby dla Cracovii. Wyszarpała zwycięstwo w ostatnich sekundach meczu z Wieczystą [ZDJĘCIA]

SW
SW

Pierwsze w historii ligowe derby Krakowa między Cracovią a Wieczystą zakończyły się zwycięstwem gospodarzy 3:2. Spotkanie na stadionie przy Kałuży dostarczyło kibicom mnóstwo emocji, od pirotechniki na trybunach po rzut karny i dramatyczny finał w doliczonym czasie gry.

Race na trybunach zatrzymały grę

Mecz rozpoczął się od minuty ciszy dla zmarłego niedawno Jana Frycza, aktora i kibica Cracovii. Już w pierwszych minutach sędzia Szymon Marciniak musiał przerwać grę na około dziesięć minut, bo kibice gospodarzy odpalili race, a stadion spowiła gęsta zadymka.

Wieczysta objęła prowadzenie, Cracovia odpowiedziała przed przerwą

Po wznowieniu gry pierwsza do siatki trafiła Wieczysta. W 23. minucie po rzucie rożnym głową popisał się Mateusz Wieteska, wykorzystując podanie Lucasa Piazona. Cracovia odpowiedziała tuż przed końcem pierwszej połowy. Po dośrodkowaniu Mateusza Klicha z rzutu rożnego głową trafił Mauro Perković i do szatni zespoły schodziły przy wyniku 1:1.

Karny dla beniaminka i pogoń gospodarzy

Początek drugiej połowy nie ułożył się po myśli Cracovii. Mateusz Klich sfaulował w polu karnym Kamila Dankowskiego i sędzia wskazał na jedenasty metr. Karnego pewnie wykorzystał Lisandro Semedo, dając Wieczystej prowadzenie 2:1. Gospodarze rzucili się do odrabiania strat, wprowadzając nowe twarze, w tym debiutujących w Cracovii Mohameda Berte i Sayfallaha Ltaiefa. Wyrównującego gola w końcówce strzelił Ajdin Hasić, który po dograniu w polu karnym efektownym uderzeniem po ziemi pokonał bramkarza Wieczystej, Sebastiana Mikułkę.

Hasić bohaterem doliczonego czasu

Wydawało się, że na remisie 2:2 mecz się zakończy, ale Cracovia nie odpuszczała do ostatnich sekund. W doliczonym czasie gry gospodarze ruszyli do kolejnego ataku po odbitej piłce z rzutu rożnego. Ajdin Hasić z głębi pola posłał w pole karne zaskakująco groźne dośrodkowanie. Sebastian Mikułko obserwował ustawiającego się przy nim obrońcę, a gdy ten przepuścił piłkę, futbolówka zakręciła się i wpadła do siatki przy dalszym słupku. Stadion przy Kałuży oszalał, bo Cracovia wygrała rzutem na taśmę.

Trzy punkty i mnóstwo emocji

Ostatecznie na stadionie przy Kałuży padł wynik 3:2 dla gospodarzy, choć jeszcze chwilę wcześniej wydawało się, że derby zakończą się remisem. Spotkanie obejrzało 12 684 widzów, a jedyną żółtą kartkę w meczu zobaczył Mateusz Wieteska. Derby pokazały, że mimo różnicy budżetów i ambicji obu klubów, o triumfie zdecydowały nerwy i skuteczność w ostatnich minutach.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *