W czwartkowy wieczór nad Małopolskę nadciągnęły gwałtowne burze. Silny wiatr łamie drzewa i zrywa dachy, a ulewny deszcz zalewa drogi i posesje. Najtrudniejsza sytuacja panuje w powiecie myślenickim, gdzie strażacy mają pełne ręce roboty.
Ponad 180 interwencji straży pożarnej
Burze weszły do regionu od zachodu i południa. W okolicach Izdebnika w powiecie wadowickim wiatr powalił drzewa, które zablokowały kilka dróg. Ulewa spowodowała też lokalne podtopienia.
Skala zniszczeń rośnie z każdą godziną. W ciągu zaledwie trzech godzin małopolscy strażacy wyjeżdżali do gwałtownej pogody ponad 180 razy. Najwięcej zgłoszeń – 107 – odnotowano w powiecie myślenickim. W Krakowie było ich 19, w Wadowicach 15, a w Bochni 12.
Zerwane dachy w Dobczycach
Najpoważniejsze szkody zgłoszono w Dobczycach, gdzie wiatr zerwał dach o powierzchni około 140 metrów kwadratowych z budynku mieszkalnego. To właśnie w gminie Dobczyce doszło do najwięcej tego typu zdarzeń – łącznie uszkodzeniu uległo dziewięć dachów w regionie.
Strażacy skupiają się głównie na usuwaniu połamanych drzew i gałęzi, które zagrażają mieszkańcom i utrudniają ruch drogowy. Służby pozostają w gotowości do kolejnych wyjazdów.
Najsilniejsze burze dopiero nadejdą
Front burzowy nadciąga nad Małopolskę od strony Śląska i według prognoz utrzyma się do późnych godzin nocnych. Meteorolodzy ostrzegają, że najintensywniejsze zjawiska są jeszcze przed nami.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało do mieszkańców regionu alert SMS. W komunikacie ostrzega przed silnym wiatrem i intensywnymi opadami deszczu przewidywanymi na dziś i jutro. RCB zwraca uwagę na możliwe przerwy w dostawie prądu i apeluje o unikanie otwartych przestrzeni.


