Żywioł wymkną się tam spod kontroli. Polscy strażacy lecą z Krakowa do Hiszpanii, by pomóc w walce z ogniem.
Polscy strażacy wyruszą na pomoc w sobotę z Krakowa, a służbę będą pełnić rotacyjnie przez cały sierpień. Zostaną rozlokowani w regionie Kastylia-La Mancha w dwóch miejscach oddalonych od siebie o ok. 200 km: w Toledo oraz w Cuenca.
Polscy strażacy lecą do Hiszpanii
W akcji weźmie udział 105 strażaków, rotacyjnie na trzy zmiany po 35 osób. Spedzą tam cały sierpień.
Urzędnicy Komisji Europejskiej przekazali, że pożary we Francji przekroczyły 42 tys. hektarów, a w Hiszpanii 30 tys. hektarów, a oba kraje korzystają ze wsparcia w ramach unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności.
Polscy strażacy będą działać tam, gdzie nie dociera ciężki sprzęt. praktyce oznacza to budowanie linii pożarniczych i gaszenie bez użycia wody, m.in. przy pomocy narzędzi ręcznych oraz węży i pomp o niskich przekrojach.
Zabierać pożarowi paliwo
– W swojej pracy tak naprawdę wracamy do korzeni, ale wykorzystanie sprzętu lekkiego, mobilnego jest podyktowane warunkami, w których będziemy pracować – powiedział w TVN Kamil Kujawa z PSP w Słupcy. Jak dodał, kluczowe ma być „zabieranie pożarowi paliwa”, czyli usuwanie materiału palnego przez wycinkę albo kontrolowane wypalanie.
Dotąd z różnych krajów UE skierowano do walki z pożarami 13 samolotów gaśniczych, cztery helikoptery, 134 strażaków i 41 wozów strażackich.




