Jordi Sánchez strzelił gola w debiucie w barwach Pogoni Szczecin, ale to nie trafienie było najgłośniejszym momentem meczu z Wieczystą Kraków. Hiszpan swoją cieszynką chciał sprowokować Jarosława Królewskiego i kibiców Wisły Kraków, z którymi od tygodnia trwa medialna wojna o jego transfer.
Sanchez zaatakował kibiców Wisły i Królewskiego
Sánchez zdobył bramkę w doliczonym czasie meczu ósmej kolejki Ekstraklasy, wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem Wieczystej. Po strzale nie ograniczył się do standardowego świętowania. Złączył dłonie, jakby naśladował rozmowę dwóch osób, następnie ułożył palce na kształt okularów, podobnych do tych, które nosi Królewski. Na koniec potarł palcami o siebie, w geście kojarzonym z pieniędzmi.
Jordi Sanchez nie przestaje strzelać nawet w nowym klubie! Jest trafienie w debiucie w Pogoni ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/LBi5oB8f0W— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 13, 2026
Burzliwe rozstanie z Wisłą
Napastnik odszedł z Krakowa do Szczecina po tym, jak Pogoń aktywowała klauzulę odstępnego wartą 250 tysięcy euro. Jarosław Królewski, prezes Wisły, nie krył niezadowolenia ze sposobu przeprowadzenia transferu. Zarzucił stronie transakcji złamanie zasad kontaktowania się z zawodnikiem i skierował sprawę do Komisji Ligi, domagając się wyjaśnień i ewentualnych konsekwencji dla Pogoni oraz agenta piłkarza.
Spór wykroczył poza boisko
Konflikt szybko przerodził się w publiczną wymianę zdań, w którą włączył się nawet Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN stanął po stronie piłkarza, oceniając, że to kibice i zawodnicy stanowią prawdziwą wartość klubu, a w sporze z Pogonią racji nie ma Królewski. Prezes Wisły odpowiedział krótko, nazywając te słowa głupotami.
Decyzja Sáncheza wywołała falę krytyki wśród części kibiców Wisły, którzy poczuli się rozczarowani odejściem najlepszego strzelca drużyny do bezpośredniego rywala. W sieci nie brakowało złośliwych komentarzy pod adresem Hiszpana, wytykających mu między innymi słowa o tym, że jest kibicem FC Barcelony i marzył o grze w podobnej koszulce, a takie stroje nosi Pogoń.
Mimo zamieszania wokół transferu Sánchez od razu pokazał formę w nowym zespole. Gol z Wieczystą był jego siódmym trafieniem w tym sezonie Ekstraklasy i pierwszym w barwach Pogoni.




