Zgodnie z zapowiedziami burze dotarły wczoraj nad Małopolskę i przyniosły obfite opady. A to nie koniec.
We wtorek w Małopolsce panowały wysokie temperatury, które zaczęły spadać w ciągu dnia. Po południu nad nasz region dotarły gwałtowne burze, które przyniosły obfite opady i wyraźny spadek temperatury.
Ochłodzenie i burze w Małopolsce
W środę ma padać niemal cały dzień, a opady mogą przybierać charakter bardzo intensywny.
Synoptycy ostrzegają, że miejscami suma opadów będzie bardzo wysoka. Warto przygotować się nie tylko na mokrą aurę, ale także na lokalne burze i silniejszy wiatr, do 65 km/h. Miejscami suma opadów przekroczy 30 mm, a lokalnie może sięgnąć nawet 40 mm.
Wraz z frontem atmosferycznym do kraju napłynie zdecydowanie chłodniejsze powietrze. W wielu miejscach trudno będzie uwierzyć, że mamy czerwiec. Najchłodniej zrobi się na południu Polski, w Małopolsce oraz w rejonach podgórskich. Termometry pokażą tam zaledwie 14–16 st. C.




