W czwartek, 24 września, do Krakowa po raz kolejny przyjedzie premier Donald Tusk. Oficjalnie, na finał kampanii wyborczej Moniki Piątkowskiej, kandydatki KO i PSL na prezydenta miasta. Nieoficjalnie, coraz więcej wskazuje na to, że premier musi ratować kandydaturę swojej senator. Kandydat PiS Michał Drewnicki twierdzi, że jego wewnętrzny sondaż pokazuje różnicę wynoszącą zaledwie 0,1 punktu procentowego względem Piątkowskiej.
Do wyborów prezydenta Krakowa zostały cztery dni . Głosowanie odbędzie się w niedzielę, 27 września. Wszystko wskazuje na to, że do drugiej tury wejdzie Łukasz Gibała. Drugi kandydat nadal jest niepewny.
Premier znów w Krakowie – tym razem na „finał kampanii”
Spotkanie z Moniką Piątkowską zaplanowano na godzinę 18:00 w hali ComCom Zone w Nowej Hucie. To już drugi w tej kampanii przyjazd Donalda Tuska do Krakowa – w sierpniu premier wspierał senator KO podczas konferencji, na której zadeklarował m.in. rządowe pieniądze na budowę metra oraz poparcie dla pomysłu, by cała opłata turystyczna zostawała w mieście. Zapowiadał wtedy, że jeszcze przed wyborami wróci do Krakowa.
Tym razem stawka wydaje się wyższa. Najnowsze sondaże (m.in. IBRiS i Ogólnopolskiej Grupy Badawczej) pokazują, że Piątkowska nie jest już bezpiecznym numerem dwa – depcze jej po piętach kandydat Prawa i Sprawiedliwości.
Drewnicki: dzieli nas 0,1 punktu procentowego
Michał Drewnicki poinformował w mediach społecznościowych, że według jego wewnętrznego sondażu różnica między nim a Piątkowską stopniała do 0,1 punktu procentowego. Kandydat PiS powiązał tę informację z ostrzeżeniem, że w ostatnich dniach kampanii mogą pojawić się nieuczciwe ataki na niego i jego rodzinę.
Walka o drugą turę: Piątkowska kontra Drewnicki
Liderem wszystkich dotychczasowych sondaży pozostaje niezależny Łukasz Gibała, notowany na poziomie zbliżającym się do 40 proc. poparcia. To oznacza, że o wejście do drugiej tury tak naprawdę rywalizują ze sobą Piątkowska i Drewnicki i to właśnie ta walka, a nie pojedynek z Gibałą, może zdecydować o przyszłości kandydatki KO i PSL.
Co może obiecać Tusk?
Podczas sierpniowej wizyty premier mówił o rządowym programie finansowania metra w Krakowie wartym 10 mld euro i zapewniał, że miasto jest w planach rządu na pierwszym miejscu – zastrzegał jednak, że inwestycja musi być wcześniej przygotowana m.in. pod względem środowiskowym. Nie jest wykluczone, że czwartkowe spotkanie będzie okazją do doprecyzowania tych zapowiedzi lub przedstawienia nowych deklaracji dla miasta. To sprawdzony scenariusz, który premier stosował już przy okazji kampanii Aleksandra Miszalskiego w 2024 roku.



