Prokuratura ujawniła kolejne szczegóły dotyczące masakry w Skawinie, gdzie w piątek znaleziono ciała czterech osób z jednej rodziny. Wiadomo już, jakich obrażeń doznały ofiary i kiedy najprawdopodobniej doszło do zbrodni.
Cztery ofiary, w tym noworodek
W bloku przy ulicy Niepodległości w Skawinie, tuż obok przedszkola i pogotowia, doszło do dramatu, jaki rzadko zdarza się w tak małej miejscowości. W mieszkaniu znaleziono ciała 27-letniej Gabrieli, jej 35-letniego męża Mateusza oraz 59-letniej matki kobiety. Czwartą ofiarą jest ich córka, która miała zaledwie 8 dni.
Na miejsce wezwano straż pożarną, ratowników i policję. Szybko okazało się, że w mieszkaniu doszło do zabójstwa.
Śledczy wskazują na ojca dziecka
Prokuratura Okręgowa w Krakowie na razie pracuje na wersji, w której sprawcą zbrodni był Mateusz G., mąż Gabrieli i ojciec dziecka. Ciało mężczyzny znaleziono razem z pozostałymi ofiarami, co sugeruje, że po zabiciu bliskich sam odebrał sobie życie.
Prok. Tomasz Waszczuk poinformował, że to obecnie najbardziej prawdopodobny scenariusz, choć śledztwo wciąż trwa, a ostateczne wnioski mają przynieść sekcje zwłok.
Rany od ostrego i ciężkiego przedmiotu
Wstępne oględziny pokazały, że ofiary miały liczne obrażenia. Część z nich mogła powstać od uderzeń ciężkim przedmiotem, a część to rany kłute, zadane najpewniej ostrym narzędziem.
W mieszkaniu zabezpieczono kilka noży, jednak śledczy nie potwierdzili jeszcze, czy to właśnie nimi zadano śmiertelne ciosy. Trwa analiza wszystkich zabezpieczonych przedmiotów.
Kiedy doszło do zbrodni
Z ustaleń wynika, że ostatni kontakt z rodziną miał miejsce w czwartkowy wieczór. Tego dnia do mieszkania przyjechała 59-letnia matka Gabrieli, żeby pomóc córce przy opiece nad noworodkiem.
Gdy w piątek jej mąż nie mógł się do niej dodzwonić, pojechał sprawdzić, co się dzieje. Do mieszkania dotarł około godziny 15:00 i to on jako pierwszy odkrył ciała. Według śledczych zbrodnia mogła wydarzyć się w ciągu doby dzielącej te dwa momenty, czyli między czwartkowym wieczorem a piątkowym popołudniem.
Co dalej ze śledztwem
Prokuratura zapowiada dokładne sprawdzenie telefonów i kontaktów wszystkich członków rodziny. Śledczy chcą ustalić, czy między małżonkami dochodziło wcześniej do kłótni lub przemocy, czy może przyczyną tragedii było nagłe załamanie psychiczne.
Kluczowe informacje mają przynieść sekcje zwłok wszystkich czterech ofiar, zaplanowane na poniedziałek. Dopiero one pokażą, jaką dokładnie bronią się posłużono i czy ktoś z domowników próbował się bronić.
Szukasz pomocy w kryzysie? Możesz skontaktować się z Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej w swoim mieście – pomoc psychologiczna i prawna jest tam bezpłatna. Młodzież może zadzwonić pod numer 116 111 (całą dobę), a dorośli pod 116 123 (codziennie 14:00-22:00). Więcej informacji na stronie www.samobojstwo.pl.



