Mieszkańcy Krakowa zgłosili ponad 800 projektów do tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. Miasto odrzuciło niemal połowę z nich. Czy budżet obywatelski wciąż ma sens?
Jeden na dwóch odpadł
Spośród 821 złożonych wniosków pozytywną ocenę uzyskało tylko 424. Oznacza to, że blisko połowa pomysłów mieszkańców nie trafi nawet pod głosowanie. Trudno nie zadać pytania – dla kogo właściwie jest ten budżet, skoro tak wiele inicjatyw odpada już na starcie?
Powody? Różne, ale dużo formalności
Największą grupę odrzuconych stanowią projekty, które nie spełniły wymogów merytorycznych lub prawnych – takich wniosków było 201. Miasto tłumaczy, że projekty musiały być realne do wykonania, zgodne z przepisami i dostępne dla wszystkich krakowian. Kolejne 157 projektów przepadło z powodów czysto formalnych – brakowało dokumentów albo wymaganej liczby podpisów. 39 zgłoszeń zostało wycofanych lub połączonych z innymi.
Jeszcze nie wszystko stracone
Autorzy odrzuconych projektów mają czas do 13 czerwca, żeby złożyć odwołanie – jednak tylko wtedy, gdy ich wniosek przepadł z powodów merytorycznych lub prawnych. Od decyzji formalnych nie ma już odwołania. Miasto rozpatrzy protesty między 22 a 26 czerwca, a ostateczna lista projektów dopuszczonych do głosowania pojawi się najpóźniej 17 lipca. Głosowanie, jak co roku, zaplanowano na jesień.




