Radni Krakowa zajmą się w środę, 8 lipca, projektem uchwały mieszkańców, który zakłada wydłużenie obowiązującego w mieście zakazu nocnej sprzedaży alkoholu. Zamiast dotychczasowych godzin 00.00-5.30, zakaz miałby obowiązywać od 22.00 do 6.00. Projekt ma pozytywną opinię Aleksandra Miszalskiego, byłego prezydenta Krakowa.
Co zakłada nowy projekt
Obecne ograniczenie sprzedaży alkoholu w sklepach obowiązuje w Krakowie od 1 lipca 2023 roku i dotyczy godzin 00.00-5.30. Nie obejmuje lokali gastronomicznych, czyli restauracji i barów. Nowy projekt, zgłoszony przez grupę mieszkańców, chce wydłużyć ten zakaz o dwie godziny z każdej strony, tak by obowiązywał od 22.00 wieczorem do 6.00 rano. Propozycja uwzględnia postulaty zgłaszane wcześniej przez Burmistrza Nocnego oraz Komisję Zrównoważonej Gospodarki Nocy. Dokument trafił już do zaopiniowania przez wszystkie rady dzielnic oraz Dowódcę Garnizonu Kraków.
Mniej interwencji policji
Za wydłużeniem zakazu przemawiają dane z ostatnich trzech lat. Po wprowadzeniu ograniczenia w 2023 roku liczba interwencji policji związanych ze spożywaniem alkoholu systematycznie spadała. W pierwszym roku obowiązywania przepisu spadek wyniósł 48,5 procent, w drugim 61,8 procent, a w trzecim, licząc do maja 2026 roku, sięgnął już blisko 70 procent w porównaniu do okresu sprzed wprowadzenia zakazu.
Mieszkańcy popierają zaostrzenie przepisów
We wrześniu 2025 roku miasto przeprowadziło ankietę wśród mieszkańców na temat funkcjonującego zakazu. Ponad 80 procent respondentów wiedziało o obowiązujących ograniczeniach, a niemal 84 procent oceniło je pozytywnie. Około 80 procent ankietowanych uznało, że zakaz poprawił bezpieczeństwo i porządek w nocy. Niemal 80 procent osób biorących udział w badaniu opowiedziało się za wydłużeniem godzin obowiązywania zakazu do przedziału 22.00-6.00, czyli dokładnie takiego, jaki proponuje teraz nowy projekt uchwały.
Jak zmiana wpłynie na budżet miasta
Wydłużenie zakazu może ograniczyć dochody miasta z opłat za zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Z danych przytoczonych w uzasadnieniu projektu wynika, że wartość sprzedaży detalicznej alkoholu spadła o 3,6 procent w 2024 roku i o 5,49 procent w 2025 roku. W tym samym czasie rosła sprzedaż w lokalach gastronomicznych, odpowiednio o 7,93 i 13,19 procent. Mimo spadku sprzedaży detalicznej łączne dochody miasta z opłat za zezwolenia na alkohol wzrosły, o 6,94 procent w 2024 roku i o 1,71 procent w 2025 roku. Na 2026 rok miasto planuje z tego tytułu dochód w wysokości 36,5 mln zł. Pieniądze te trafiają na program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych.
Ostateczną decyzję w sprawie wydłużenia nocnej prohibicji podejmą radni podczas środowej sesji.




