----- Reklama -----

Tragedia w Skawinie. Dziadek trafił do szpitala. Mieszkańcy nie mogą uwierzyć w to, co się stało

SW
SW

Skawina wciąż nie otrząsnęła się po odkryciu czterech ciał w mieszkaniu przy ulicy Niepodległości. Zginęli młode małżeństwo, ich 8-dniowa córeczka i teściowa mężczyzny. Śledczy nie mają wątpliwości – to on odebrał życie najbliższym, a potem sobie.

Makabryczne odkrycie w bloku na Niepodległości

Do tragedii doszło w piątek, 3 lipca, w mieszkaniu na drugim piętrze bloku, które Mateusz G. i jego żona Gabriela kupili i wyremontowali niecały rok wcześniej. Ciała 35-letniego Mateusza, 27-letniej Gabrieli, ich 8-dniowej córki Luizy oraz matki kobiety znalazły służby wezwane przez zaniepokojonego męża teściowej. Nie mógł się dodzwonić do rodziny, choć dzień wcześniej jego żona pojechała do córki, by pomóc jej w opiece nad noworodkiem.

Jak podaje Fakt, mężczyzna po tym, jak dowiedział się o skali tragedii, trafił do szpitala w stanie ciężkiego wstrząsu psychicznego. Na miejscu interweniował psycholog.

Skawina w szoku po tragedii – nie mogą uwierzyć

Sąsiedzi i znajomi rodziny są zszokowani. Małżeństwo uchodziło za spokojne i bezproblemowe, bez śladu konfliktów czy wcześniejszych interwencji policji. Mateusz od pięciu lat pracował w miejscowym Kauflandzie, gdzie – jak relacjonują jego koledzy cytowani przez o2.pl – był zawsze uśmiechnięty, pomocny i nigdy nie przejawiał agresji. Kilka dni przed tragedią wziął urlop, by być przy porodzie i pomóc żonie w połogu.

Również ojciec Mateusza, z którym rozmawiał Fakt, nie wierzy w winę syna. Podkreśla, że był on osobą wierzącą, kochał żonę i cieszył się z narodzin dziecka, a małżeństwo nie miało żadnych problemów finansowych ani rodzinnych.

Co ustaliła prokuratura

Prokuratura Okręgowa w Krakowie wstępnie ustaliła, że to Mateusz G. zabił żonę, córkę i teściową, a następnie popełnił samobójstwo. Jak poinformowała o2.pl podinsp. Katarzyna Cisło z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, wszystkie ofiary miały rany zadane ostrym narzędziem, część obrażeń mogła powstać także od uderzeń ciężkim przedmiotem. Wszystkie narzędzia zbrodni zostały zabezpieczone.

Na miejscu nie znaleziono listu pożegnalnego ani żadnego wyjaśnienia motywu. Śledczy nie wykluczają, że do zbrodni mogło dojść pod wpływem nagłego impulsu, ale to na razie wyłącznie hipoteza. Sekcja zwłok wszystkich czterech ofiar zaplanowana jest na poniedziałek.

Poród zakończony cesarskim cięciem

Z ustaleń o2.pl wynika, że poród Gabrieli zakończył się cesarskim cięciem. Kobieta po zabiegu była osłabiona i wymagała wsparcia, dlatego do młodej rodziny wprowadziła się jej matka, by pomóc w opiece nad noworodkiem. Nikt z otoczenia pary nie spodziewał się, że odwiedziny zakończą się tragedią.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *