Węzeł Mistrzejowice, kluczowy fragment krakowskiej S7, ma zostać oddany do ruchu w czwartym kwartale 2026 roku. Wykonawca podtrzymuje tę deklarację, choć sama GDDKiA przyznaje, że harmonogram jest napięty i nie wskazuje konkretnego miesiąca zakończenia prac.
Co dzieje się teraz na budowie
Ekipy budowlane kończą prace wykończeniowe na największej estakadzie – montują krawężniki, kapy chodnikowe, izolacje i bariery energochłonne. Dopiero po ich zakończeniu możliwe będzie położenie izolacji na pomostach i rozpoczęcie robót nawierzchniowych, czyli kładzenia asfaltu.
Równolegle trwa budowa wiaduktu nad bocznicą kolejową przy węźle Grębałów oraz roboty drogowe między węzłami Mistrzejowice II i Grębałów. Powstają tam także mury oporowe oddzielające jezdnię od linii kolejowej nr 95.
Kolejne zmiany w organizacji ruchu
W najbliższym czasie kierowcy muszą liczyć się z kolejnymi przeorganizowaniami na trasie. Najpierw ruch z ronda Grębałów zostanie poprowadzony po dwukierunkowej łącznicy w ul. Łowińskiego na lewą jezdnię trasy głównej. Następnie otwarta zostanie część ronda na węźle Mistrzejowice II wraz z objazdem ul. Łowińskiego, który docelowo połączy ul. Petöfiego z ul. Okulickiego. Na koniec uruchomiona ma być łącznica z ronda Grębałów w kierunku ul. Okulickiego oraz lewa jezdnia w stronę węzła Mistrzejowice. Szczegółowe terminy tych zmian GDDKiA ma podawać w osobnych komunikatach, bliżej ich wprowadzenia.
Czy termin się obroni
Inwestycja jest już opóźniona – kilka lat temu okazało się, że pierwotny projekt węzła nie poradzi sobie z prognozowanym ruchem, co wymusiło przeprojektowanie całości. Teraz drogowcy starają się nadrobić stracony czas, ale przed nimi jeszcze testy i odbiory techniczne, a jesienna pogoda może utrudnić dokończenie robót nawierzchniowych.
Jeśli deklarowany IV kwartał się nie obroni, S7 w pełnej długości przez Kraków kierowcy zobaczą dopiero w 2027 roku.




