Łukasz Gibała nie zrobił sobie przerwy po wygranej w pierwszej turze wyborów prezydenta Krakowa. W poniedziałek 28 września o 6.45 stał już na rondzie Mogilskim ze skrzynką obwarzanków i rozmawiał z mieszkańcami. Do drugiej tury zostały dwa tygodnie.
Kampania ruszyła od świtu
Kandydat komitetu Kraków dla Mieszkańców pojawił się na rondzie punktualnie, choć wyniki wyborów poznaliśmy dopiero po drugiej w nocy. Przez kilkanaście minut częstował przechodniów obwarzankami i zamieniał z nimi kilka słów.
Gibała wygrał pierwszą turę
Gibała zdobył w pierwszej turze 36,38 proc. głosów, a Monika Piątkowska 29,91 proc. Trzeci był Michał Drewnicki z PiS z wynikiem 17,5 proc. Frekwencja wyniosła 43,5 proc., czyli do urn poszło nieco mniej niż co drugi uprawniony krakowianin.
Przewaga lidera okazała się mniejsza, niż wskazywał exit poll. Ipsos dawał mu ponad 12 punktów procentowych przewagi, a ostatecznie było to około 6,5 punktu. Nic dziwnego, że sztab nie odpuszcza. Wybory są przedterminowe, bo w maju mieszkańcy w referendum odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
„Ciosów poniżej pasa nie będzie”
Na rondzie Gibała zaapelował do rywalki o rzeczową kampanię. – Z mojej strony ciosów poniżej pasa nie będzie – zapewnił.
Przypomniał, że w tej kampanii i w kampanii referendalnej były już sprostowania i wyroki wobec działaczy Platformy Obywatelskiej. Ma nadzieję, że takich sytuacji będzie mniej i nikt nikogo nie będzie musiał pozywać.
Dowiedział się też, że Monika Piątkowska tego samego dnia również pojawi się na rondzie Mogilskim. – Też osiągnęła bardzo dobry wynik – przyznał i życzył jej miłych rozmów z krakowianami.
Centrum innowacji i walka o głosy
Kandydat mówił też o planach dla miasta. Chce stworzyć „duże centrum innowacji”, które wesprze krakowskie startupy i przyciągnie zagranicznych przedsiębiorców. Ma to dać więcej miejsc pracy w biotechnologii i badaniach kosmosu.
Zapytany o rozmowy z PiS i Michałem Drewnickim odpowiedział, że ich nie planuje. Mimo tego zabiega o głosy wyborców tej partii. Liczy również na część elektoratu Lewicy.
Co dalej
Druga tura odbędzie się 11 października. Według sondażu OGB Gibała mógłby liczyć na poparcie ponad połowy głosujących. Przed nim dwa tygodnie kampanii, a pierwszy dzień pokazał, że zamierza je wykorzystać od samego rana.










