Miasto ogłosiło 13. edycję budżetu obywatelskiego z rekordową pulą 54 mln zł. Tyle że do rozdysponowania tych pieniędzy chętnych jest coraz mniej.
Duże pieniądze, mniejsze zainteresowanie
Kraków przeznaczył w tym roku 54 mln zł na budżet obywatelski. Mieszkańcy mogli zgłaszać swoje pomysły do 17 marca. Miasto zapowiadało uproszczenie zasad, rzetelniejsze wyceny projektów i zakaz agitacji przez miejskie instytucje. Wiceprezydent Łukasz Sęk zachęcał do udziału i zapewniał, że warto wspólnie zmieniać miasto.
650 projektów zamiast tysiąca
Radna Agnieszka Paderewska sprawdziła liczby i złożyła interpelację do prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Wynika z niej, że w 2024 roku mieszkańcy zgłosili 1100 projektów, rok później 1152. W tym roku wpłynęło ich tylko 650. Radna zwraca uwagę, że w niektórych dzielnicach spadki są szczególnie widoczne. W Bieńczycach zgłoszono 9 projektów dzielnicowych wobec 22 rok wcześniej. W Czyżynach liczba ta spadła z 45 do 11.
Podpisy wciąż tylko papierowe
Paderewska pyta prezydenta o trzy rzeczy. Chce wiedzieć, ile projektów odrzucono z powodu spóźnionego dostarczenia listy poparcia. Pyta też, dlaczego miasto nadal nie wprowadziło elektronicznego składania podpisów, skoro głosować przez internet już można. Na koniec zadaje pytanie najważniejsze – co jest przyczyną tak dużego spadku liczby zgłoszeń w tegorocznej edycji.



