Dziś rano na ulicy Królowej Jadwigi, w okolicy numeru 100 i ulicy Emaus, samochód potrącił dziką lochę prowadzącą młode. Zwierzę zginęło na miejscu, a kierowca nie zatrzymał się.
Kierowca nie zatrzymał się
Do potrącenia doszło w godzinach porannych. Nic nie wskazuje na to, by kierowca próbował zareagować – auto odjechało, zostawiając martwe zwierzę na jezdni.
Mieszkaniec zgłosił zdarzenie
O sprawie służby miejskie dowiedziały się od mieszkańca ulicy Emaus. To on zauważył martwą lochę leżącą przy drodze i powiadomił odpowiednie instytucje. Ciało zwierzęcia zostało zabrane z miejsca zdarzenia. Małe dziki uciekły w popłochu i zostały same, bez matki.
To musiało się tak skończyć
Dziki od dawna pojawiają się w krakowskich dzielnicach sąsiadujących z terenami zielonymi, w tym w rejonie Królowej Jadwigi i Emaus. Miasto nadal nie ma pomysłu jak skutecznie rozwiązać problem dzików.


