Głośne imprezy pod pomnikiem Adama Mickiewicza w Krakowie mają kolejny ciąg dalszy. Tym razem sprawa dotyczy nie samego hałasu czy organizacji wydarzeń, lecz wizerunku interweniujących funkcjonariuszy. Jak informuje TVP Kraków, policjanci i strażnicy miejscy chcą dochodzić od organizatora imprez na Rynku Głównym roszczeń na drodze sądowej.
Spór przenosi się z Rynku do sądu
Stanisław Kułach, znany jako DJ Staszek, organizował na Rynku Głównym wydarzenia przyciągające mieszkańców i turystów. Imprezy, odbywające się pod pomnikiem Adama Mickiewicza, wzbudzały kontrowersje i spotykały się z reakcjami miejskich służb.
Władze Krakowa wcześniej zwracały uwagę, że spotkania zgłaszane jako zgromadzenia publiczne mogą w praktyce przybierać formę głośnych imprez z nagłośnieniem, co przeszkadza mieszkańcom Starego Miasta. Miasto prowadziło działania sprawdzające, czy organizatorzy przestrzegają obowiązujących przepisów.
Chodzi o wizerunek funkcjonariuszy
Według informacji opublikowanej przez TVP Kraków policjanci i strażnicy miejscy chcą dochodzić od organizatora odszkodowań lub zadośćuczynienia w związku z publikowaniem wizerunku funkcjonariuszy. Sprawa dotyka więc szerszego problemu: gdzie przebiega granica między dokumentowaniem interwencji służb a naruszeniem praw osób, których wizerunek jest publikowany.
Samo nagrywanie interwencji funkcjonariuszy nie oznacza automatycznie, że każda późniejsza publikacja nagrania jest bezprawna. Znaczenie mogą mieć m.in. sposób wykorzystania materiału, kontekst publikacji i możliwość identyfikacji konkretnych osób. Ostateczna ocena zależy od okoliczności sprawy i ewentualnego rozstrzygnięcia sądu.
To kolejny rozdział sporu o imprezy na Rynku
Konflikt wokół wydarzeń organizowanych przez DJ-a Staszka trwa od miesięcy. W lipcu 2026 roku głośno było o imprezie reklamowanej jako „Największe wesele w Polsce”. Miasto apelowało wówczas o nieuczestniczenie w wydarzeniu, a zgromadzenie zostało rozwiązane. Spór pokazuje, że Rynek Główny pozostaje miejscem, w którym ścierają się różne interesy: wolność organizowania zgromadzeń, prawo do wyrażania poglądów, spokój mieszkańców oraz obowiązek zapewnienia porządku publicznego.
Na tym etapie kluczowe pozostaje ustalenie dokładnego zakresu roszczeń i podstaw prawnych pozwu. Samo wniesienie sprawy do sądu nie przesądza o odpowiedzialności organizatora ani o tym, jak zakończy się postępowanie.
Źródło : TVP Kraków

