Od czerwca na ulicy Karmelickiej w Krakowie trwa przebudowa węzła tramwajowego Bagatela. Wybraliśmy się na miejsce, żeby zobaczyć, jak wygląda budowa od środka. Delikatnie mówiąc, robota nie pali się w rękach.
Na Karmelickiej bez pośpiechu
Trudno było dostrzec tempo, jakie kojarzy się z remontem trwającym już kilka miesięcy. Kilku robotników stało przy rozkopanym torowisku i gawędziło między sobą, inni obserwowali plac budowy z boku, a część sprzętu stała nieużywana. Postęp prac na tym odcinku był ledwo widoczny. Trudno oprzeć się wrażeniu, że akurat tu robota nikomu w rękach się nie pali.
Co obejmuje przebudowa węzła Bagatela
Remont ruszył 6 czerwca 2026 roku i obejmuje odcinek od Teatru Bagatela do ulicy Garbarskiej, a także skrzyżowanie Karmelickiej, Podwala i Dunajewskiego. Wykonawcą jest krakowska spółka Spaw-Tor, a wartość kontraktu to niemal 20 mln zł. Najpierw wymieniana jest infrastruktura podziemna – kanalizacja deszczowa, wodociągi, sieć gazowa oraz instalacje energetyczne i teletechniczne. Dopiero potem układane jest nowe torowisko z prefabrykowanych płyt, a na końcu odtwarzana będzie nawierzchnia jezdni i chodników.
Dlaczego prace idą wolniej
Jednym z powodów opóźnień są odkrycia archeologiczne. W rejonie skrzyżowania Karmelickiej i Garbarskiej natrafiono na średniowieczne groby oraz fragment dawnej kanalizacji. Konserwator zabytków wstrzymał w tym miejscu roboty do czasu zbadania znalezisk przez archeologów, więc część ekipy czeka na dalsze decyzje w sprawie tego terenu. To częściowo tłumaczy spokojne tempo prac, choć nie zmienia faktu, że na innych odcinkach postęp też nie rzuca się w oczy.
Kiedy zakończy się remont Bagateli
Tramwaje mają wracać na Karmelicką etapami. Pod koniec sierpnia zamontowano tymczasowy rozjazd, a od 1 września tramwaje jeżdżą z Bronowic do tego rozjazdu. Od 1 października ma ruszyć linia tramwajowa na pierwszej obwodnicy, choć na samej Karmelickiej pojazdy nadal będą kończyć trasę przy rozjeździe tymczasowym. Cała inwestycja ma się zakończyć w pierwszym kwartale 2027 roku, czyli w praktyce pod koniec stycznia.
Do tego czasu kierowcy i piesi muszą liczyć się z objazdami i zmienioną organizacją ruchu w centrum Krakowa.









