Milioner przyleciał na zakupy helikopterem. Chciał tylko kupić ryby 

KS
KS

Niecodzienny widok w Jurgowie. Pomysły bogatych Polaków nie znają granic. Sprzedawca w miejscowym gospodarstwie rybnym mógł lekko się zdziwić, że klient przyleciał helikopterem.  

Bogaci Polacy chyba coraz bardziej interesują się lotnictwem. Niedawno w sieci pojawiło się zdjęcie helikoptera „zaparkowanego” na podjeździe przed zakopiańską restauracją, która od kilku miesięcy posiada prestiżową gwiazdkę z przewodnika Michelin. Tym razem sytuacja jest bardziej kuriozalna. 

Helikopterem po ryby

Kilka dni temu w Jurgowie w gminie Bukowina Tatrzańska wylądował helikopter. Powód jest ciekawy, ponieważ jego pilot chciał tylko zakupić świeże ryby od tutejszego sprzedawcy. 

– Kilka dni temu, niedaleko mojego domu wylądował naprawdę duży helikopter. Gdy siadał na pobliskiej łące, to aż się szyby w oknach trzęsły. Ze środka wyszedł mężczyzna i poszedł do mojego sąsiada, który prowadzi w Jurgowie hodowle pstrągów – powiedziała w rozmowie z Onetem mieszkanka Jurgowa. 

https://twitter.com/MateusiakTomek/status/1888922724623380553?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1888922724623380553%7Ctwgr%5Ef82b27a86fc141ac0dc2343de33f732c9786f910%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2Fqvz87_dwL%2F

Kobieta zauważyła, że mężczyzna wyszedł od sąsiada z siatką pełną ryb i odleciał helikopterem. 

– Czyli on przyleciał w góry tylko po ryby, które mogły być warte może 100-150 zł. A na samo paliwo do helikoptera wydał pewnie kilka tysięcy. To się nazywa mieć fantazję! – dodała kobieta w rozmowie z “Onetem”. 

Maszyna, która wylądowała w Jurgowie to Eurocopter EC135. Jakiś czas temu helikopter był wystawiony na sprzedaż za około 830 tys. euro, czyli ponad 3 mln 400 tys. złotych. 

Ciekawy telefon do sprzedawcy

Sam sprzedawca nie ukrywał zdziwienia, kiedy zadzwoniono do niego z ciekawym pytaniem. 

– Nie ukrywam, byłem trochę zszokowany, gdy kilkanaście minut przed lądowaniem pilot tego śmigłowca do mnie zadzwonił i zapytał, czy może „usiąść” na mojej działce — powiedział w rozmowie z “Onetem” właściciel gospodarstwa rybnego w Jurgowie. 

Mężczyzna dodał, że państwo z helikoptera jest mu dobrze znane. W lecie odwiedzali go, ale samochodem, a nie śmigłowcem. 

Źródło: Onet.pl

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *