Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie zgłosiła policji sprawę prac przy bobrowisku na Ruczaju. Według ustaleń urzędu doszło do naruszenia siedliska chronionych zwierząt. RDOŚ nakazał też wstrzymanie robót.
Co stwierdzili inspektorzy RDOŚ
Informację przekazali w czwartek aktywiści, powołując się na komunikat RDOŚ. Urzędnicy sprawdzili teren przy ulicach Obozowej i Zdunów w środę. Ich zdaniem z okolicy rozlewiska usunięto bazę żerową i materiał, z którego bobry budują tamy. Zwierzęta straciły naturalne schronienie, a w sąsiedztwie zniszczono strukturę gleby. W rozlewisku widać też mniej wody. Według RDOŚ ma to negatywny wpływ na funkcjonowanie ostoi. Bobry w Polsce są objęte częściową ochroną gatunkową.
Wcześniejsza kontrola bez zastrzeżeń
To nie pierwsza wizyta urzędników na miejscu. 25 października inspektorzy obejrzeli teren pieszo i z drona. Nie zauważyli wtedy naruszeń, a poziom wody w rozlewisku był wyższy niż podczas poprzednich oględzin. Kolejną kontrolę zaplanowano na środę po południu.
Spór o bobry trwa od września
Konflikt rozpoczął się 1 września, gdy spółka ATAL wystąpiła do RDOŚ o zgodę na odstrzał sześciu bobrów i zniszczenie ich siedlisk. Firma tłumaczyła, że zwierzęta powodują podtopienia na terenie budowy. Po protestach mieszkańców spółka wycofała wniosek 2 października. RDOŚ nie wydał zgody na odstrzał.
ATAL nie odebrał telefonu
Wcześniej spółka zapewniała, że nie prowadzi prac na terenie bobrowiska i nie ingeruje w siedlisko zwierząt. Próbowaliśmy skontaktować się z rzecznikiem ATAL w sprawie zawiadomienia do policji. Nie odebrał od nas telefonu. Będziemy wracać do tematu.

