Co dzieje się wokół bloku przy Centralnej 73B? Mieszkańcy sąsiednich budynków mają dość. Interwencja KR24.pl

Patrycja Abramowicz de Souza
Patrycja Abramowicz de Souza

Budynek przy ulicy Centralnej 73B w Krakowie od lat budzi kontrowersje. Pięciokondygnacyjny obiekt, który powstał nad istniejącym wcześniej warsztatem samochodowym, został uznany za samowolę budowlaną i przeznaczony do rozbiórki. Choć sprawa ciągnie się od kilkunastu lat, nieruchomość nadal stoi i wciąż mieszkają w niej ludzie. W ostatnich miesiącach temat ponownie wrócił na pierwsze strony krakowskich mediów, przede wszystkim za sprawą zapowiedzi wyburzenia i planów odłączania kolejnych mediów.

Postanowiliśmy jednak sprawdzić, jak sytuacja wygląda z nieco innej perspektywy. Odwiedziliśmy budynek, zajrzeliśmy do środka i porozmawialiśmy z osobami mieszkającymi w jego sąsiedztwie. Ich opinie na temat tego miejsca są bardzo krytyczne. Pojawiają się zarzuty dotyczące hałasu, nocnych awantur, alkoholu i zaniedbanego otoczenia. Niektórzy przyznają, że nie czują się komfortowo w pobliżu nieruchomości.

Historia budynku ciągnie się od 2009 roku

Żeby zrozumieć obecną sytuację, trzeba cofnąć się kilkanaście lat. Pierwotnie przy ulicy Centralnej 73B znajdował się parterowy obiekt, w którym funkcjonował warsztat samochodowy. Z czasem nadbudowano nad nim aż pięć kondygnacji. Problem polegał na tym, że dodatkowe piętra powstały bez wymaganego pozwolenia na budowę.

Już w 2009 roku wydano decyzję nakazującą rozbiórkę nielegalnej części obiektu. Sprawa przez kolejne lata przechodziła jednak przez postępowania odwoławcze. Ostateczne rozstrzygnięcie zapadło pod koniec 2025 roku, kiedy wyczerpano możliwości prawnego kwestionowania decyzji.

W marcu 2026 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego zdecydował o wykonaniu zastępczym. Oznacza to, że rozbiórka może zostać przeprowadzona niezależnie od woli właściciela, a jej koszty mają obciążyć właściciela nieruchomości. Miasto zapowiadało rozpoczęcie prac na przełomie kwietnia i maja 2026 roku. Plany nie zostały jednak zrealizowane w pierwotnym terminie. Jak informowano w październiku, problemem okazało się m.in. znalezienie wykonawcy. Obecnie rozbiórka ma być przygotowywana etapami, a wcześniej konieczne jest opracowanie odpowiedniego projektu.

Mieszkańcy obawiali się odłączenia mediów

Wiosną tego roku wokół Centralnej 73B zrobiło się szczególnie głośno. Pojawiły się informacje o planowanym odłączeniu ogrzewania, wody i energii elektrycznej. Dla osób wynajmujących lokale oznaczało to perspektywę poważnych utrudnień w codziennym funkcjonowaniu.

5 maja odcięto centralne ogrzewanie. Miasto zapowiadało wówczas kolejne działania dotyczące pozostałych mediów. Sytuacja lokatorów stała się przedmiotem zainteresowania miejskich służb, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz rzeczniczki praw lokatorów. Do mieszkańców kierowano również informacje o sytuacji prawnej budynku w kilku językach. Warto podkreślić, że nie wszyscy lokatorzy od początku zdawali sobie sprawę z tego, że wynajmują lokale w obiekcie przeznaczonym do rozbiórki. Część osób miała podpisywać umowy najmu zaledwie kilka miesięcy przed planowanymi działaniami. Do wyburzenia ostatecznie nie doszło, a budynek nadal jest zamieszkany. Według październikowych doniesień mieszka w nim około stu osób, a ogrzewanie z miejskiej sieci nie zostało przywrócone.

Zajrzeliśmy do środka. Budynek robi niepokojące wrażenie

Tym razem postanowiliśmy przyjrzeć się temu miejscu z bliska. Podczas naszej wizyty uwagę zwracał przede wszystkim stan nieruchomości. Budynek jest wyraźnie zaniedbany. Widoczne są liczne przeróbki i dobudowane elementy, które sprawiają wrażenie prowizorycznych rozwiązań. Nie jest to obraz zadbanej nieruchomości mieszkalnej.

W środku nadal funkcjonują lokale wynajmowane przez różne osoby. Wśród lokatorów są również obcokrajowcy, m.in. obywatele Ukrainy i osoby pochodzące z krajów azjatyckich. Próbowaliśmy porozmawiać z mieszkańcami, jednak nie udało nam się uzyskać szerszego komentarza. Kontakt był utrudniony. Udało nam się natomiast porozmawiać z jednym z właścicieli lokali. Potwierdził, że budynek ma zostać wyburzony. Jak przekazał, na moment naszej wizyty mieszkańcy mieli dostęp do prądu, wody i gazu. Nie wskazywał również na nowe informacje dotyczące najbliższych działań.

Sąsiedzi mają o tym miejscu bardzo złe zdanie

Osobnym wątkiem są opinie osób mieszkających w najbliższym sąsiedztwie Centralnej 73B. Zapytaliśmy okolicznych mieszkańców, jak oceniają sytuację wokół budynku. Ich relacje są dalekie od pozytywnych. Rozmówcy zwracają uwagę przede wszystkim na głośną muzykę dobiegającą z mieszkań, szczególnie w godzinach wieczornych i nocnych. Mówią również o krzykach, awanturach, częstym spożywaniu alkoholu i zachowaniach osób przebywających w budynku, które mają zakłócać spokój okolicy.

Kolejnym problemem, na który wskazują sąsiedzi, jest stan najbliższego otoczenia. W ich ocenie wokół nieruchomości często panuje bałagan, a teren nie wygląda na odpowiednio utrzymany. Niektórzy rozmówcy przyznają, że starają się omijać to miejsce i nie czują się komfortowo w jego pobliżu. W rozmowach pojawia się także kwestia dużej liczby zagranicznych lokatorów. Budynek jest zamieszkany przez osoby pochodzące z różnych państw, co stanowi charakterystyczny element jego obecnego funkcjonowania. Sąsiedzi mówią o trudnościach w kontaktach z częścią lokatorów, jednak ich zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim konkretnych sytuacji: hałasu, awantur, nieporządku i zachowań, które odbierają jako uciążliwe.

Nie chcemy na podstawie samych relacji przesądzać o skali problemu ani przypisywać odpowiedzialności wszystkim mieszkańcom budynku. Niepokój zgłaszany przez sąsiadów jest jednak kolejnym aspektem, którego nie można pominąć, opisując sytuację przy Centralnej 73B.

Co na to miasto?

W sprawie budynku przy Centralnej 73B zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Krakowa z pytaniami dotyczącymi aktualnego stanu nieruchomości, dalszych planów związanych z rozbiórką oraz sytuacji osób, które nadal w niej mieszkają. Poprosiliśmy również o odniesienie się do kwestii bezpieczeństwa i sygnałów dotyczących uciążliwości zgłaszanych przez okolicznych mieszkańców.

Na odpowiedź urzędu czekamy. Gdy tylko ją otrzymamy, wrócimy do sprawy.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *