67-latek nie żyje po ataku byka w Słopnicach. Do tragedii doszło w poniedziałek rano na terenie prywatnego gospodarstwa.
Znaleziono go w stajni
Mieszkaniec Słopnic koło Limanowej każdego dnia zajmował się obsługą bydła we własnym gospodarstwie. W poniedziałek 15 czerwca nie był to jednak zwykły poranek. Mężczyznę znaleziono w stajni z ciężkimi obrażeniami ciała. W tym samym miejscu przebywał byk, który był na uwięzi. Mimo to doszło do tragedii.
Obrażenia były śmiertelne
Mężczyzna nie przeżył ataku. Służby medyczne nie były w stanie mu pomóc. Na polecenie prokuratora ciało zabezpieczono do badań sekcyjnych, które mają pomóc ustalić dokładny przebieg zdarzenia.
Policja wyjaśnia okoliczności
Sprawą zajmuje się Komenda Powiatowa Policji w Limanowej. Jak poinformowała cytowana przez Gazetę Krakowską rzeczniczka policji aspirant sztabowy Jolanta Batko, śledczy pracują nad ustaleniem, w jakich dokładnie okolicznościach doszło do tragedii. Na razie wiadomo, że byk znajdował się na uwięzi i przebywał w zamkniętej stajni.



