Nowe informacje po krwawym zamachu w Krakowie. W samochodzie 25-letniego napastnika znaleziono broń, amunicję i wyposażenie taktyczne. Na zdjęciu, które pojawiło się po tragedii, widać karabinek w układzie AR-15, kamizelki z ładownicami, hełm oraz dodatkowy sprzęt. RMF FM potwierdziło, że sprawca strzelał właśnie z karabinka AR-15. Skala zgromadzonego wyposażenia rodzi kolejne pytania o przygotowania do ataku.
To znaleziono w samochodzie zamachowca
Fotografia przedstawiająca przedmioty znajdujące się w samochodzie napastnika zwraca uwagę przede wszystkim ze względu na ilość zgromadzonego wyposażenia.
Na pierwszym planie znajduje się karabinek w charakterystycznym piaskowym kolorze, przypominający konstrukcję AR-15. Widać również kolejne elementy wyposażenia taktycznego.
Wśród przedmiotów znajdują się:
- karabinek w układzie AR-15,
- kamizelki taktyczne z systemem mocowania ładownic,
- elementy przypominające hełm ochronny,
- torby i plecaki taktyczne,
- dodatkowe kieszenie i ładownice,
- elementy oporządzenia wojskowego.
Na fotografii widoczne są również przedmioty, które mogą stanowić dodatkowe wyposażenie strzeleckie. Nie wszystkie można jednak jednoznacznie zidentyfikować na podstawie samego zdjęcia.
Szczególną uwagę zwracają kamizelki. Ich konstrukcja przypomina tak zwane plate carriery, czyli kamizelki służące do przenoszenia płyt ochronnych i dodatkowego wyposażenia. Nie ma jednak potwierdzenia, czy widoczne na zdjęciu egzemplarze zawierały wkłady balistyczne.
Zamachowiec strzelał z karabinka AR-15
Informację o rodzaju broni wykorzystanej podczas ataku podało RMF FM. Z ustaleń reportera rozgłośni wynika, że 25-letni napastnik używał karabinka AR-15.
To jedna z najbardziej rozpoznawalnych konstrukcji współczesnej broni palnej. Karabinki z tej rodziny są popularne między innymi w Stanach Zjednoczonych. Ich charakterystyczny wygląd sprawia, że bywają kojarzone z uzbrojeniem wojskowym.
Cywilne wersje AR-15 są zazwyczaj samopowtarzalne. Oznacza to, że każdy kolejny strzał wymaga ponownego naciśnięcia spustu. Nie należy ich automatycznie utożsamiać z wojskowymi karabinami automatycznymi.
W przypadku krakowskiego zamachu ustalenie dokładnego wariantu broni i jej pochodzenia będzie należało do śledczych.
W samochodzie znaleziono również amunicję i części innych rodzajów broni
Istotne informacje przekazała również agencja Associated Press. Powołując się na rzeczniczkę krakowskiej policji Katarzynę Cisło, podała, że w samochodzie sprawcy znaleziono liczne elementy innych rodzajów broni oraz amunicję.
To oznacza, że wyposażenie ujawnione w pojeździe nie ograniczało się wyłącznie do karabinka, z którego napastnik strzelał do przypadkowych osób.
Śledczy będą musieli ustalić, do jakich konstrukcji należały zabezpieczone części, ile dokładnie amunicji znaleziono oraz czy wszystkie przedmioty były własnością zatrzymanego mężczyzny.
Samo zabezpieczenie dodatkowych elementów uzbrojenia będzie istotnym elementem postępowania.
Napastnik był ubrany jak żołnierz. Miał również wyposażenie taktyczne
Według informacji przekazywanych przez RMF FM mężczyzna podczas ataku miał na sobie ubranie w wojskowym kamuflażu.
Fotografia wyposażenia znalezionego w samochodzie pokazuje, że nie chodziło wyłącznie o zwykłą odzież w militarnym stylu. Wśród widocznych przedmiotów znajdują się elementy charakterystyczne dla wyposażenia taktycznego.
Kamizelki, hełm, torby oraz dodatkowe oporządzenie wskazują na zgromadzenie sprzętu wykorzystywanego w strzelectwie i działaniach o charakterze taktycznym.
Na razie służby nie przedstawiły pełnej listy zabezpieczonych przedmiotów ani nie wyjaśniły, skąd pochodziły.
Pięć osób zginęło w Krakowie. Policja bada wszystkie okoliczności ataku
Do tragedii doszło w sobotę, 7 listopada, w centrum Krakowa. Napastnik wjechał samochodem w rejon Rynku Głównego i zaczął strzelać do przypadkowych osób.
W wyniku ataku zginęło pięć osób, a kilkanaście zostało rannych. Wśród poszkodowanych znaleźli się również policjanci.
Podczas interwencji funkcjonariusze odpowiedzieli ogniem. Sprawca został postrzelony i przewieziony do szpitala.
Policja przekazała, że mężczyzna działał sam. Służby badają jednak wszystkie okoliczności tragedii, w tym pochodzenie broni, amunicji oraz pozostałego wyposażenia znalezionego w samochodzie.

